Zielone światło za krótkie dla „Krakowiaka”
Gdy tramwaj „Krakowiak” przejeżdża przez skrzyżowanie, samochody dostające zielone światło nie mogą ruszyć – zgłasza nam Czytelnik i prosi o wyregulowanie sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu ulic Wielickiej, Kamieńskiego i Nowosądeckiej.
Jak relacjonuje pan Piotr, „Krakowiaki” jadące w stronę Krowodrzy Górki nie są w stanie przejechać z dozwoloną prędkością przez całe skrzyżowanie, podczas gdy świeci się dla nich „zielone”, czyli pionowe światło. W efekcie tramwaj opuszczający skrzyżowanie blokuje przejazd kierowcom jadącym z Wieliczki w stronę centrum oraz tym skręcającym w Nowosądecką.
– Gdy zielone dostają kierowy jadący w kierunku centrum, często na wszystkich trzech pasach toczy się Krakowiak. A na pewno na skrajnych dwóch prawych – pisze p. Piotr.
ZIKiT: znamy problem
Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne potwierdza informacje przekazane przez Czytelnika. – Ten problem dotyczy nie tylko „Krakowiaków”, ale też potrójnych wagonów 105N, które jeżdżą na linii 24 – informuje Marek Gancarczyk, rzecznik MPK. Podkreśla przy tym, że to nie jedyne takie miejsce: podobnie jest np. na skrzyżowaniu ulic Dietla i Stradomskiej.
Gancarczyk mówi, że MPK zgłaszało już ten problem do ZIKiT, pismo w sprawie zbyt krótkich czasów przejazdu przez skrzyżowanie wysłały nawet związki zawodowe MPK. Zaznacza jednak, że zmiany trzeba tutaj przeprowadzać w wyważony sposób, by nie pogorszyć sytuacji. – Gdyby ten czas przejazdu dla motorniczych był o wiele dłuższy niż teraz, to nie ma wątpliwości, że to by zakorkowało skrzyżowania – ocenia.
Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu zapewnia, że zna ten problem i że podjął już pierwsze kroki. – Sprawa skrzyżowania Wielickiej i Nowosądeckiej była już do nas zgłaszana. Zmieniliśmy ustawienia świateł i teraz obserwujemy, czy to zadziałało, czy nie – mówi Michał Pyclik z ZIKiT.