„Zielony mosteczek” uginał się, bo rdzewiał. Teraz go naprawiają

Ku zaskoczeniu wielu, nagle zniknęła kładka na Wątoku, która łączyła ul. Pracy z Jagiellońską. Urząd uspokaja: „Mostek potrzebuje rewitalizacji. Niedługo wróci na miejsce”.

Jeszcze nawet przez miesiąc mieszkańcy tarnowskich Gumnisk, szczególnie osiedla, będą musieli sobie szukać alternatywnych dróg, by dojść do ul. Lwowskiej. A szczególnie do jej odgałęzień, które prowadzą dalej w ul. Garbarską czy Skowronków lub do przychodni na osiedlu Niepodległości.

Powód? Remont kładki łączącej ul. Jagiellońską z ul. Pracy. Uprzedzamy z góry. Kombinować nie ma sensu, bo żelazna przeprawa została całkowicie zdemontowana.

Remont kładki na Wątoku w Tarnowie
Remont kładki na Wątoku w Tarnowie
Łukasz Winczura/LoveKraków.pl

Żelazna kładka przerzucona przez potok Wątok na wysokości ul. Pracy i Jagiellońskiej kilkadziesiąt lat temu zastąpiła wiekowy drewniany most, którego stan techniczny zagrażał życiu przechodniów.

Takiego szczęścia nie miała inna drewniana kładka, która prowadziła do garaży i niegdysiejszej „Kapłonówki” na wysokości dzisiejszej przychodni rehabilitacyjnej.

Tę najzwyczajniej w świecie rozebrano. Bo zbutwiała.

Drugą, żelazną też rozebrano. Ale tylko na moment, by ją zrewitalizować. Niedawno kilka samochodów ciężarowych wywiozło stalowe elementy konstrukcji. Zostały tylko betonowe podpory.

– Ta kładka prosiła się o remont. Lata użytkowania zrobiły swoje. Zdjęliśmy żelazne elementy i przewieźliśmy je do konserwacji. Skorodowane fragmenty zostaną usunięte a wszelkie ubytki uzupełnione. Pogoda jest sprzyjająca, więc roboty nie potrwają długo – uspokaja Maciej Włodek, zastępca prezydenta Tarnowa.

Remont kładki na Wątoku w Tarnowie
Remont kładki na Wątoku w Tarnowie
Łukasz Winczura/LoveKraków.pl

Prace wykonuje jedna z miejskich spółek. Koszt robót nie powinien przekroczyć kwoty 100 tys. zł.

Podróże kształcą, fakt. Ale mogli uprzedzić

Mostek na Wątoku to jedyny łącznik mieszkańców ulic Jagiellońskiej i Kaflarskiej z Lwowską. Także dla tych, którzy na niedzielne msze udawali się do kościoła Serca Jezusowego na Rzędzin zamiast do Matki Bożej Szkaplerznej przy hali na Gumniskach.

Przez kładkę mieli najbliżej.

I wzajemnie. Gdy ktoś chciał po północy zjeść hot-doga czy kupić papierosy, przeskakując mostkiem od ul. Pracy, znajdował się natychmiast tuż przy stacji benzynowej Mądla przy Mostowej.

Teraz trzeba nieco nadłożyć drogi. Chcąc przeprawić się z ul. Pracy na Gumniską, należy przejść kilkaset metrów ul. Kołłątaja i wejść na nowoczesnym most, któremu patronuje rotmistrz Witold Pilecki. Oddano go do użytku w lutym 2010 roku.

Albo iść aż w okolice ul. Burtniczej, poniżej przedszkola nr 21, i skierować na kładkę, która doprowadzi nas do ul. Łyczków.

Paweł Piszczek
Paweł Piszczek
Archiwum prywatne

Paweł Piszczek, znany tarnowski dziennikarz i enolog całkiem niedawno dowiedział się, że przeprawa z jego rodzinnego domu przy ul. Jagiellońskiej w kierunku mrówkowca czy „skarbówki” przy Lwowskiej jest mocno utrudniona.

Jak remontują, widocznie jest taka potrzeba. To nie moje rewiry, bo autem jadę w drugą stronę, „na Mądla”. Ale można było coś powiedzieć czy napisać w informatorach. Może zmieni się tyle, że owa przeprawa nie będzie tak dudniła po nocach, bo czasem było to nie do wytrzymania – twierdzi.

Remont kładki ma się zakończyć najpóźniej w okolicach 15 sierpnia.