ZIKiT o linii nr 8: mało ludzi w tramwaju
Dyrekcja ZIKiT przyznała, że linia numer osiem funkcjonował dobrze, ale zmiana była wymuszona ciągłymi protestami radnych oraz mieszkańców. Z badań, które przeprowadza miejska jednostka, wynika, że w „ósemce” oraz „trzynastce” tramwaje wypełnione są w granicach 25 – 50 procent. I to w szczycie komunikacyjnym. ZIKiT zapewnia, że nie można zakwalifikować tego jako straty ekonomicznej.
Jerzy Marcinko, dyrektor Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu tłumaczył dziś radnym ostatnie zmiany komunikacyjne. Przyznał, że: - „Ósemka” przyjęła się dobrze i funkcjonowała w miarę prawidłowo, a zmiany zostały wprowadzone pod silną presją społeczną.
Z badań wynika, że mało osób jeździ 8
Grzegorz Sapoń, wicedyrektor ZIKiT ds. transportu przyznał, że po zmianie siatki połączeń tramwajów, na linii nr 8 i 13 prowadzone są badania napełnienia pojazdu. – Na „ósemce” oraz „trzynastce” prowadzimy w wybrane dni tygodnia monitoring frekwencji – mówi Sapoń. Wicedyrektor przyznał, że wspomniane linie tramwajowe nie przewożą dużej liczby osób.
– W godzinach szczytu napełnienie każdej z tych dwóch linii wynosi zaledwie 25-50 procent – informuje Sapoń. Z prostego wyliczenia wynika, że rzadko liczba pasażerów przekracza ilość miejsc siedzących. Jerzy Marcinko odpiera zarzuty i stwierdza, że nie jest to strata pieniędzy. – Może i są to wyliczenia prawidłowe, ale nie można tego pojmować jako stratę ekonomiczną – mów dyrektor ZIKiT.
Nie będzie więcej zmian w komunikacji
Urzędnicy zapowiadają, że w najbliższym czasie nie należy spodziewać się rewolucji w siatce połączeń. – Robione są badanie, ale tylko po to, żeby na bieżąco monitorować sytuację w komunikacji miejskiej – dodaje Sapoń. Wicedyrektor zapewnia, że nie mam mowy o ogromnych modyfikacjach układu linii. – Będą prowadzone drobne korekty i to głównie rozkładów jazdy, a nie tras – informuje.
Przedstawiciele Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu pracują dalej nad wielką remarszrutyzacją Krakowa, która polegałaby na stworzeniu układu, gdzie linie tramwajowe jeździłby co sześć i dwanaście minut. – W tej chwili nie mamy odpowiednich środków, aby wprowadzić taką modyfikację – mówi Sapoń.