ZIKiT ostatecznie porzucił pomysł zmiany nazw przystanków

Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu całkowicie rezygnuje z pomysłu zmiany nazw przystanków. Nie dojdzie do modyfikacji komercyjnych określeń, które urzędnicy chcieli zastąpić innymi wyrazami.

Urzędnicy ZIKiT planowali, że od września zmieni się ponad 70 nazw przystanków komunikacji miejskiej. Specjaliści proponowali modyfikację tabliczek z takimi określeniami jak m. in. Jubilat, Hala Targowa czy Kabel. Pracownicy urzędu chcieli, aby obowiązywała zasada, że nazwy przystanków pochodzą od ulic, a nie obiektów.

Ostatecznie zrezygnowali z pomysłu

Jednak dyrekcja ZIKiT po protestach internautów postanowiła odłożyć pomysł „na pewien czas”. Jak udało nam się dowiedzieć, teraz projekt upadł całkowicie. – Wydaje mi się, że po tym co się działo kilka miesięcy temu, nikomu nie przyjdzie do głowy próba zmiany nazw przystanków na tak dużą skalę – wyjaśnia Piotr Hamarnik z ZIKiT. – Zrezygnowaliśmy z akcji zmiany nazw przystanków – dodaje.

Przedstawiciel urzędu jest przekonany, że jeśli będzie dochodzić do modyfikacji określeń miejsc zatrzymań dla autobusów oraz tramwajów, to tylko na wyraźną prośbę mieszkańców albo radnych dzielnicowych. – Jeśli pojawi się potrzeba zmiany nazwy, to po analizie zostanie wprowadzona odpowiednia modyfikacja, przy okazji wdrażania nowych rozkładów jazdy – tłumaczy Hamarnik.

Nazwy komercyjne pozostają

Ówczesny zastępca dyrektora ds. transportu publicznego w ZIKiT Grzegorz Sapoń, w jednej z wypowiedzi tłumaczył, że jednostka chciała dokonać korekty przede wszystkim nazw przystanków, które pochodzą od komercyjnych budynków, takich jak Jubilat (dom handlowy), M1 (centrum handlowe) czy Biprostal (biurowiec).

– Wszystkie propozycje zmian były przygotowywane według praktycznych przesłanek – mówi Piotr Hamarnik i dodaje, że nie są w tej chwili prowadzone prace na temat m. in. korekty nazw przystanków, które swoje nazewnictwo wzięły od prywatnych budynków.