Zima zagościła na krakowskim lotnisku
Uruchomienie nowych połączeń, zawieszenie do tej pory istniejących, cofnięcie zegarów - tak w czas zimowy wdraża się Kraków Airport.
Lotnisko rozpoczyna nowy sezon 27 października. Choć z tablicy odlotów zniknie sporo wakacyjnych kierunków, to pojawią się nowe. - W sezonie zimowym w Kraków Airport będzie 48 połączeń regularnych do 45 lotnisk - informuje Urszula Podraza, rzecznik prasowy lotniska.
Niemal każdy miesiąc przynosi do Balic wieści o nowych rekordach liczby odprawionych pasażerów. Coraz więcej ludzi rozpoczyna lub kończy swoje podróże w krakowskim porcie lotniczym. - Zimowy rozkład lotów z krakowskiego lotniska, z prawie 50-oma regularnymi połączeniami, daje nadzieję na utrzymanie tendencji wzrostowej - podkreśla Jan Pamuła, prezes Kraków Airport. - Liczymy, że podobnie jak w sezonie letnim, także w miesiącach zimowych będzie rosła liczba obsłużonych pasażerów.
Od dziś nie polecimy z Krakowa do Barcelony, Dubrovnika, Helsinek czy na Majorkę, Pafos i Kos. Trzeba też zapomnieć o zimowym urlopie w Helsinkach, Stuttgarcie, Trapani, Pizie, Maladze, Goeteborgu i Caligari. Z siatki połączeń znika też Billund oferowane przez Ryanaira, a LOT wycofuje sie z lotu do Frankfurtu. Na szczęście przewoźnicy tylko wymienili, a nie ograniczyli ofertę, więc można przebierać w nowościach i dodatkowych kursach.
Trzy razy w tygodniu będzie można dostać się do Bazylei z EasyJetem. Lufthansa zdecydowała, że zwiększy częstotliwość kursów do Franfurtu z dwóch do trzech dziennie. Alitalia dokłada jeden kurs do Rzymu, co daje już cztery loty tygodniowo, a Aeoroflot zaczyna kursować do Moskwy większym samolotem.