ZIS zarobił na projekcie z budżetu obywatelskiego

Jeden z projektów Budżetu Obywatelskiego został przez urzędników wyceniony na 100 tysięcy złotych. Ostateczny koszt wyniósł 36 tysięcy. Nadwyżka, zamiast na kolejne projekty, trafiła na „inne cele statutowe Zarządu Infrastruktury Sportowej”.

Chodzi o jeden z dzielnicowych projektów z edycji z 2014 roku – budowę street workout parku w Czyżynach. Jego autor wycenił go we wniosku na 40 tysięcy złotych. Wycena urzędników była zupełnie inna: projekt został poddany pod głosowanie mieszkańców z kwotą 100 tysięcy złotych. To jeszcze nie byłoby dziwne, gdyby nie fakt, że ostatecznie koszty realizacji wyniosły 36 tysięcy. A nadwyżka… pozostała w ZIS.

Sprzeczne z ideą BO

Taką informację przekazał w odpowiedzi na interpelację radnego miejskiego Wojciecha Krzysztonka wiceprezydent Tadeusz Trzmiel. – (…) Niewykorzystane środki finansowe zostaną przeznaczone na inne cele statutowe Zarządu Infrastruktury Sportowej w Krakowie – czytamy w odpowiedzi prezydenta.

Wygrana projektu wycenionego na 100 tysięcy oznaczała automatycznie, że nie zostaną zrealizowane inne projekty dzielnicowe z Czyżyn, bo właśnie kwota 100 tysięcy stanowiła limit dla jednej dzielnicy. – To jest kuriozalna sytuacja. W regulaminie budżetu jest zapis, że niewykorzystane środki są przeznaczane na kolejne projekty, aż do wyczerpania całej puli – mówi Krzysztonek

Radny jest oburzony sposobem gospodarowania pieniędzmi przeznaczonymi na Budżet Obywatelski. Złożył już kolejną interpelację, w której pyta o sposób wykorzystania nadwyżek ze wszystkich realizowanych dotychczas projektów. – Chcę poznać skalę zjawiska. Jednostka realizująca ma wpływ na wycenę zadania. Jeśli może sobie tę cenę zawyżać i pozostawiać nadwyżkę w swoim budżecie, to któż nie chciałby mieć takiej rezerwy? – pyta radny.

Wszystko przez procedury budżetowe

Mateusz Płoskonka zastępca dyrektora Wydziału Spraw Społecznych UMK przyznaje, że regulamin Budżetu Obywatelskiego zakłada przekazanie środków na kolejne zadania. Jak mówi, w praktyce utrudniają to obowiązujące w mieście procedury budżetowe.

– Pieniądze na wykonanie danego zadania są przeznaczane w danym roku. W związku z tym w opinii Wydziału Budżetu Miasta środki niewykorzystane powinny wrócić do budżetu danej jednostki i być wykorzystane na tzw. zadania bieżące – mówi. – Realizacja zadań jest zaplanowana do końca roku. My tak naprawdę dopiero w grudniu moglibyśmy zobaczyć, ile środków zostanie. – Wicedyrektor nie chce komentować zmiany kwoty kosztów zadania, ponieważ twierdzi, że nie zna sprawy.

Problemy formalne z realizacją zadań ma rozwiązać zmiana w organizacji Budżetu Obywatelskiego. Projekty wybierane przez mieszkańców w jednym roku będą realizowane w cyklu dwuletnim. Pierwszy rok będzie przeznaczony na przygotowanie, a dopiero drugi – na wykonanie prac.