Zlikwidowali siedem punktów z dopalaczami
Małopolscy policjanci zlikwidowali w weekend siedem punktów sprzedaży dopalaczy. W sklepach z artykułami modelarskimi, punktach ksero czy salonach gier wspólnie z Sanepidem zabezpieczyli prawie 600 sztuk różnego rodzaju amuletów i talizmanów zawierających najprawdopodobniej substancje niedozwolone.
We wszystkich siedmiu lokalach, które policjanci wytypowali jako miejsca handlu dopalaczami, ich przypuszczenia okazały się trafne. W każdym z nich zabezpieczono różnego rodzaju substancje, które nie powinny znajdować się w danym sklepie.
W Krakowie funkcjonariusze sprawdzili dwa punkty w centrum miasta oraz jeden w Nowej Hucie.
W jednym przypadku dopalacze sprzedawane były pod szyldem legalnie funkcjonującego salonu gier , w innym przykrywką dla handlu „amuletami” był punkt ksero. Sprzedaż odbywała się jak zwykle w takich przypadkach tylko dla wtajemniczonych, a zakazany towar trzymany był „pod ladą”.
Nie tylko w Krakowie
Równolegle do krakowskich działań trwały przeszukania innych wytypowanych przez policjantów punktów w Małopolsce.
W Zakopanem, Nowym Sączu oraz Tarnowie funkcjonariusze wraz z pracownikami Sanepidu przeszukiwali różnego rodzaju pomieszczenia m.in. sklepu modelarskiego, czy punktu z automatami do gier. W sumie podczas działań zabezpieczono prawie 600 sztuk różnego rodzaju saszetek „amuletów” i „talizmanów”.
Zabezpieczone środki trafiły do Sanepidu, gdzie zostaną przeprowadzone badania, aby sprawdzić, czy wchodzące w skład tych środków związki chemiczne są substancjami zakazanymi.
Policja przypomina, że prawo zabrania wytwarzania i wprowadzania do obrotu środków zastępczych, tzw. dopalaczy. Za złamanie tego zakazu grozi kara finansowa od 20 tysięcy aż do miliona złotych.