Zmiany w sklepikach i na stołówkach niezrozumiałe dla dyrektorów
Już prawie dwa miesiące funkcjonują nowe przepisy dotyczące żywienia dzieci i młodzieży w szkołach i przedszkolach. Nie są jednak w pełni zrozumiałe zarówno dla dyrekcji placówek, jak i sklepikarzy, którzy kierują do Inspekcji Sanitarnej liczne pytania. Wątpliwości wzbudzają zarówno produkty spożywcze, które mogą znajdować się w sklepikach i na stołówkach, jak i to, które placówki muszą się podporządkować rozporządzeniu.
Podczas specjalnego spotkania z przedstawicielami placówek dydaktycznych i sklepików szkolnych, Państwowa Inspekcja Sanitarna w Krakowie wyjaśniała wszelkie wątpliwości, które wzbudza ustawa. Przedstawiciele inspekcji podkreślili, że zmiany obejmą wszystkie przedszkola, szkoły podstawowe, gimnazja i szkoły średnie. Rozporządzenie dotyczy również internatów. Co ciekawe, nie zostały uwzględnione w nim domy dziecka.
Zmienią się etykiety
Od 13 grudnia 2016 roku wszystkie produkty sprzedawane w sklepikach będą musiały być podporządkowane przepływowi informacji konsumentów. Co to oznacza?
– Wykaz składników musi być poprzedzony określeniem: składniki. Ma zawierać wszystko, co jest wykorzystywane w przygotowaniu produktów, w kolejności malejącej. Na opakowaniu ma znajdować się też informacja o zwartości odżywczej, ponieważ jej brak sprawia trudność przy zakupie produktów – tłumaczy Lucyna Ciępka z Państwowej Inspekcji Sanitarnej.
Obwarzanki tak, ale bez soli
Kanapki w sklepikach muszą być zrobione z pieczywa pełnoziarnistego, a wędlina w nich ma zawierać przynajmniej 70% mięsa. Ser żółty jest dozwolony, natomiast sklepikarze kategorycznie muszą wystrzegać się topionego. Sosów używać można, ale do bułki nie wolno dodawać majonezu. Wszystko przez przekraczającą normę zawartość tłuszczy. Dozwolony jest za to ketuchup, ale tylko zrobiony z minimum 120g pomidorów.
Alternatywą dla bułek nie będą drożdżówki. Produkowane w obecnej formie przekraczają zawartość cukrów i tłuszczy, jednak producenci już teraz starają się osiągnąć założone limity. W przypadku obwarzanków sprzedawane mogą być wszystkie, za wyjątkiem tych z solą.
Ograniczenia spotkały również napoje. Nie wolno mieć na stanie soków zawierających cukier oraz wody wysoko zmineralizowanej. W sprzedaży dostępna będzie za to woda mineralna i źródlana.
Przynajmniej 2 posiłki dla przedszkolaków
Obostrzenia dotknęły również liczbę posiłków na stołówkach. Dzieci w wieku przedszkolnym, przebywając w placówce pięć godzin, muszą zjeść zarówno śniadanie, jak i obiad. Wszystkie szkoły i przedszkola mają obowiązek przynajmniej raz w tygodniu podawać rybę (może być w formie pasty). Wszystkie obiady muszą zapewniać przynajmniej 30% dziennej dawki wartości odżywczych. Sporo wątpliwości wzbudzało również wykorzystanie cukru. Za te, którymi nie można słodzić, uznano cukry proste: monosacharydy i disacharydy.
– Doskonale zdajemy sobie sprawę, że nie jest to wszystko proste, dlatego też mamy wyczucie w działaniu i widzimy, że niektórzy zostali zaskoczeni wprowadzeniem tej ustawy. Dlatego działania, które podejmujemy nie są restrykcyjne, ale edukacyjne. Trzeba sobie zdać z tego sprawę, że XXI wiek to epidemia otyłości wśród dzieci i jest ona powodowana w dużej mierze niewłaściwym odżywaniem – mówi Adam Jędrzejczyk, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny.
Do tej pory nie została ukarana żadna placówka. W przypadku gdy wniosek o ukaranie wpłynie do Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemologicznej, inspektor rozpatruje każdy przypadek indywidualnie. Szkoły, które nie dostosowały się do rozporządzenia, czeka kara od tysiąca do pięciu tysięcy złotych.