"Zmienił się rząd - zmieniła się strategia" [Rozmowa]
Od lutego Małgorzata Popławska, była radna klubu Prawa i Sprawiedliwości, zacznie pracę na stanowisku wiceprezesa zarządu Krakowskiego Parku Technologicznego. W rozmowie z LoveKraków.pl wiceprezes opowiada o swojej roli w spółce oraz kierunkach, w jakich rozwijać się będzie KPT.
Dawid Kuciński, LoveKraków.pl: Z czym krakowianie mogliby kojarzyć do tej pory KPT?
Małgorzata Popławska, wiceprezes zarządu Krakowskiego Parku Technologicznego: Podejrzewam, że duża cześć mieszkańców miasta słabo kojarzy KPT. Nie jest to spółka, która byłaby powszechnie znana. Zna ją raczej branża. Jeśli już, to może być kojarzona z podstawową działalnością, czyli zarządzaniem Specjalną Strefą Ekonomiczną.
Za co będzie pani odpowiadać w spółce?
To nie jest duża spółka. Przypuszczam, że będziemy się obowiązkami dzielić w miarę potrzeb. Jest strefa około 700-hektarowa i plan na jej poszerzenie – więc to jedna z działalności.
Druga sprawa, to park technologiczny. Jest to jedna z naszych odnóg, która wspiera startupy – połączenie tradycyjnego wsparcia pod postacią zwolnień podatkowych i wsparcia przedsięwzięć innowacyjnych, Prezes Wojciech Przybylski był dyrektorem rozwoju parku, więc działalność ta jest mu najbliższa. Ale myślę, że będziemy dzielić obowiązki.
Do startupów jeszcze wrócimy. Teraz chcąc nie chcąc muszę poruszyć wątek polityczny. O ile ja mam świadomość, że zapracowała pani na tego typu stanowisko, to inni mogą jasno skojarzyć to właśnie z decyzjami politycznymi. Krakowski Park Technologiczny jest pod Ministerstwem Rozwoju.
Na pewno nie będę tam politykiem. Mam reprezentować interes spółki, a jednocześnie skarbu państwa. To nie jest spółka, która jest nastawiona na zyski, to spółka non-profit. Natomiast zysk spółki jest przeznaczany na inwestycje wspierające przedsiębiorczość.
Myślę, że KPT jako instytucja otoczenia biznesu odgrywa ważną rolę, ponieważ jest pośrednikiem między szczeblem centralnym, biznesem, samorządem i innymi instytucjami. W nowej strategii finansowej na lata 2014-2020 środki unijne na badania i rozwój, przepływ innowacji z sektora badań do przemysłu są bardzo duże. UE stawia na badania, rozwój, odnawialne źródła energii i tworzenie nowych miejsc pracy.
Nie czuję dyskomfortu, że zostałam mianowana przez Ministerstwo Rozwoju. Zmienił się rząd – zmieniła się strategia.
Samorządowcy często podkreślają, zwłaszcza przed wyborami, że są chętni do wspierania startupów, mniejszych firm. Bo mamy potencjał, zaplecze naukowe, superkomputery. Swoje złożenie mandatu radnej uzasadniała pani m.in. tym, że będzie miała większy wpływ na sprawy miasta. KPT ma wspierać początkujące biznesy. Jak to będzie wyglądało?
Jeśli chodzi o wsparcie, to ono jest w dużej mierze regulowane. Nie jest tak, że możemy w dowolny sposób świadczyć pomoc. Przedsiębiorcy muszą się rozliczać z tej formy wsparcia. Na pewno będziemy kontynuować działania: udostępniać lokale na warunkach preferencyjnych, zapewniać dostęp do baz danych, sprzętu, multilabów etc.
Dysponujemy nowoczesnym sprzętem wykorzystywanym w branży audiowizualnej na etapie postprodukcji w branży filmowej czy branży gier. Myślę też, że współpraca ze środowiskiem i przemysłem gier komputerowych będzie się dalej rozwijać. Jak wiadomo, KPT jest współorganizatorem Digital Dragons. Będziemy kontynuować ten festiwal. Nowa strategia będzie jeszcze omawiana na początku lutego.
A wracając do startupów.
Takich jednostek, które wspierają startupy, jest całkiem sporo w Krakowie. KPT mógłby odgrywać rolę koordynatora, który scala działania. Chcielibyśmy na pewno zacieśnić współpracę z tym środowiskiem, choć nie jest ono jednolite.
Dalej będzie ulepszana obsługa inwestora. Cały czas jest prowadzony program Centrum Biznes i Małopolska działający we współpracy z marszałkiem województwa. To projekt, który pomaga obsługiwać inwestorów, którzy wyrażają zainteresowanie inwestycjami w Małopolsce. Rewolucji raczej nie będzie, pojawią się nowe pomysły.
Obserwuje Pani ten rynek startupowy? Widać przyszłościowe firmy, produkty, które są obecnie w fazie zalążkowej?
Na pewno warto polepszać współpracę z miastem. Potrzebne są przestrzenie coworkingowe. Google miał taką przestrzeń na Rynku Głównym. Tego troszeczkę brakuje przedsiębiorcom – miejsca do spotkań, kreatywnej pracy etc. Tutaj jest pole do współpracy z samorządami.
A jeśli chodzi o konkretne branże, to uaktualniona strategia będzie przedstawiona po konsultacjach. KPT na pewno nadal będzie się koncentrować na innowacyjnych branżach np. branży audiowizualnej czy lifescience, choć opracowanie produktu z biotechnologii jest bardzo kosztowe. Mamy jednak fundusze zalążkowe i to dzięki nim będzie można inwestować w innowacyjne i równocześnie ryzykowne projekty.
Na koniec. Na stronie internetowej widnieje hasło: Po sukces przyjdź do Krakowskiego Parku Technologicznego. Pani właśnie po to tam poszła?
Moim sukcesem będzie sukces KPT – jego rozwój i wsparcie jak największej liczby przedsiębiorstw.