Znów zobaczymy więźniów na ulicach?

W 2012 roku w całej Małopolsce więźniowie przepracowali 600 tysięcy godzin. W samym Krakowie jest to 21 tysięcy godzin. W 2013 roku zatrudnienie znalazło 1726 osadzonych, w tym 524 odpłatnie, z czego miesięcznie pracuje średnio 700 osób. Jednak od pewnego czasu więźniowie nie pracują już na ulicach naszego miasta. Radni z Komisji Praworządności zdecydowali, że skierują wniosek do prezydenta Majchrowskiego o wznowienie nieodpłatnego zatrudnienia osadzonych.

Więźniowie, których w całej Małopolsce jest obecnie ok. 6 tysięcy, pomagali sprzątać Kraków do listopada 2013 roku, kiedy za porządek w mieście odpowiadał Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu. Z chwilą przejęcia tych obowiązków przez MPO, współpraca została wstrzymana z powodu wysokich kosztów. – Więźniowie byli dowożeni do Krakowa m.in. z Trzebini i stąd duże koszty transportu – tłumaczy Krystyna Paluchowska, rzecznik prasowy Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania. Przedstawicielka MPO zapewnia jednak, że jednostka odpowiedzialna za sprzątanie miasta nie jest negatywnie nastawiona do możliwości wznowienia współpracy. – Chodzi o to, aby się przyjrzeć projektowi i zracjonalizować koszty. Na razie chcemy opracować szczegóły takiej umowy, spotkać się z przedstawicielami więziennictwa i na spokojnie podjąć decyzję.

Jestem zmartwiony, że program nie jest kontynuowany. Mam nadzieję, że znów zaczniemy działać w taki sposób – powiedział dyrektor Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Krakowie, pułkownik Krzysztof Trela i zaproponował, aby współpraca ta została wznowiona. Pułkownik dodał także, iż służba więzienna jest w stanie zapewnić dofinansowanie na ubezpieczenie, odzież roboczą czy szkolenia BHP.

Jednostki miejskie zainteresowane współpracą

Wstępne zainteresowanie nieodpłatnym zatrudnieniem więźniów wyraziły jednostki miejskie, których przedstawiciele byli obecni na posiedzeniu komisji. Przedstawicielka Zarządu Infrastruktury Sportowej stwierdziła, że przydałaby się taka pomoc przy utrzymaniu klubów sportowych, których na terenie miasta jest mnóstwo, a ich budżety są bardzo niskie. Natomiast dyrektor Zarządu Budynków Komunalnych uważa, że praca więźniów przy sprzątaniu interwencyjnym to dobre rozwiązanie, choć zastrzegła, że priorytetem są dłużnicy ZBK. – Takie prace porządkowe to przede wszystkim szansa dla naszych dłużników, aby nie zostali wyeksmitowani ze swoich mieszkań komunalnych i to im musimy przede wszystkim zapewnić miejsca pracy – tłumaczyła Katarzyna Zapał.

Odpowiedzialni za kawałek miasta

Radny Krzysztof Durek uważa, że aby ograniczyć koszty, o których mówi MPO, więźniowie mogą  przemieszczać się pieszo z miejsca osadzenia przy ul. Montelupich, bądź z Aresztu Śledczego w Podgórzu do sektora, w którym mają pracować. Dyrektor służby więziennej dodał, że najlepiej by było, gdyby więźniowie odpowiadali za wyznaczony kawałek Krakowa. – Moim marzeniem byłoby, aby zorganizować sektory, za które więźniowie będą odpowiedzialni. Wtedy ich praca będzie zauważalna – stwierdził dyrektor Trela.



fot. Straż Miejska Miasta Krakowa