Zrabowane dzieła sztuki. Ołtarz wiózł specjalny pociąg pod eskortą żołnierzy

W czasie wojny Niemcy oraz Sowieci wywieźli z naszego kraju ponad 516 tysięcy dzieł sztuki. Niestety wielu z nich do dziś nie udało się odzyskać.

Zrabowane dzieła sztuki

Po latach poszukiwań do Biblioteki Kórnickiej PAN powróciła XVII-wieczna taszka z rzędu królewskiego, uznawana za stratę wojenną. Pisaliśmy o tym w ostatnich dniach.

To dobry moment by przypomnieć, że w czasie wojny Niemcy i Sowieci wywieźli z naszego kraju ponad 516 tys. dzieł sztuki. 65 tys. z nich widnieje w bazie strat wojennych, którą od 1992 roku prowadzi Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Powrót ołtarza do Krakowa

Poważne straty w czasie II wojny światowej poniósł m.in. Kościół Mariacki. Niektóre dzieła sztuki po dziś dzień nie zostały odnalezione.

Ciekawa historia wiąże się m.in. z ołtarzem Wita Stwosza. Ten akurat do Krakowa powrócił.

Ale od początku. „Przeczuwając rychły wybuch wojny, podjęto działania, mające ochronić najcenniejszy zabytek bazyliki Mariackiej. Pod koniec sierpnia 1939 roku zdemontowano ołtarz” – czytamy na stronie bazyliki.

I dalej: „Figury przewieziono do Sandomierza, a części ornamentalne ukryto w Krakowie. Hitlerowcy, po intensywnym śledztwie, znaleźli jednak dzieło i wywieźli je do Norymbergi”.

Po zakończeniu wojny ołtarz odzyskano i w 1946 roku przywieziono do Krakowa.

Historię powrotu opisał Artur Wójcik z Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego w publikacji „Barwy ochronne Karola Estreichera młodszego”. To właśnie Estreicher, profesor UJ, całą wojnę zajmował się tropieniem losów polskich dzieł sztuki, zagrabionych przez Niemców.

Jesienią 1945 r. wyjechał do Niemiec i zaczął zbierać ocalałe polskie zbiory. Głównym „konikiem” Estreichera w poszukiwaniach wojennych stał się ołtarz mariacki – mówił kilka lat temu na łamach „Gazety Krakowskiej” Wójcik.

Ołtarz mariacki
Ołtarz mariacki

Zatem: w jakich okolicznościach cenne dzieło powróciło do Krakowa? 

Wójcik opisuje to tak:

„30 kwietnia 1946 roku przybył na Dworzec Główny w Krakowie specjalny pociąg pod eskortą amerykańskich żołnierzy z bezcennym ładunkiem: zrabowanym ołtarzem mariackim, Damą z gronostajem Leonarda da Vinci, Krajobrazem z miłosiernym Samarytaninem Rembrandta czy majątkiem należącym do Uniwersytetu Jagiellońskiego. To właśnie odzyskane zbiory i wyposażenie zapewniły uczelni jej funkcjonowanie w pierwszych latach po wojnie”.

Kierownikiem transportu był prof. Karol Estreicher.

Pretekstem wycieczki naukowe

Jak podaje Instytut Pamięci Narodowej, naukowcy niemieccy starannie przygotowywali się do grabieży polskich dzieł sztuki. Pod pretekstem naukowych wycieczek zwiedzili polskie muzea w latach 1934 i 1938. Dlatego akcja grabieży rozpoczęła się natychmiast po wkroczeniu wojsk niemieckich do naszego kraju.

Polskie dobra kultury wywożono do Rzeszy tak skutecznie, że Hans Frank w końcu 1942 raportował o „zabezpieczeniu” 90 proc. polskich zbiorów sztuki i kolekcji.
Instytut Pamięci Narodowej

W czasie II wojny światowej Polska utraciła około 516 tys. dzieł sztuki i ponad 22 miliony woluminów. Liczby te odnoszą się jedynie do znanych i zarejestrowanych zbiorów. Zagrabione dobra kultury są rozproszone po całym świecie i obecnie znajdują się m.in. w Niemczech, Rosji, Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, a nawet w Turkmenistanie.

IPN przekazuje: – Departament Restytucji Dóbr Kultury Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego gromadzi dane na temat dóbr kultury, utraconych z terenów Polski. Podejmuje też działania, mające na celu ich odzyskanie.

Ikona strat wojennych

Na liście obrazów, które powróciły do naszego kraju, wciąż brakuje ikony polskich strat wojennych, czyli „Portretu młodzieńca”, namalowanego przez Rafaela, najmłodszego z trójki słynnych artystów włoskiego renesansu.

Nie wiemy, co z obrazem się stało. Być może został zniszczony, a być może wkrótce wróci do Krakowa – mówił mi kilka lat temu Marek Świdrak z Instytutu Historii Sztuki Uniwersytetu Jagiellońskiego.

We wspomnianym departamencie dopowiadali: – Zdarza się, że otrzymujemy informacje – pochodzące z różnych stron świata – o możliwym miejscu przechowywania obrazu. Wszystkie te sygnały dokładnie sprawdzamy i weryfikujemy. Wierzymy, że przetrwał II wojnę światową i mamy nadzieję, że któregoś dnia go odnajdziemy.

Od początku XIX wieku dzieło Rafaela znajdowało się w zbiorach rodziny Czartoryskich, a następnie w Muzeum Czartoryskich w Krakowie.

Jak mówiła ostatnio w Krakowie ministra kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska, taszka (wspominana na początku tego artykułu) to już ponad osiemsetny obiekt, który udało się odzyskać, skradziony z państwa polskiego po II wojnie światowej.