Zuchwały złodziej z zarzutami
Złodziej sklepowy nie kradł perfum czy sprzętu RTV. W zamian za to wolał słodycze, pasty do zębów czy zgrzewkę soków. W sumie dwukrotnie zrobił „zakupy” za ok. 2 tys. złotych. Teraz będzie się tłumaczy z tego przed sądem.
30-latek ze Skawiny dopuścił się dwukrotnie kradzieży. – W ciągu dwóch „wizyt” wzbogacił się w towar, którego wartość przekroczyła 2000 złotych. 10 marca zrabował słodycze, szczoteczkę do zębów i kilka past, a także zgrzewkę soków i niemal pięć litrów markowych napojów wysokoprocentowych – mówi Sebastian Gleń, rzecznik prasowy małopolskiej policji. Później wyszedł ze sklepu.
Na jego nieszczęście łowy złodzieja nagrały się na monitoringu sklepu w Podgórzu, a zdjęcie przestępcy zostało rozesłane wśród pracowników ochrony. Gdy rabuś drugi raz powrócił do miejsca przestępstwa kilka dni później, nie wszystko poszło po jego myśli.
Do dwóch razy sztuka
– Skradziony asortyment był podobny do poprzedniego: jedzenie i alkohol, a wszystko wycenione na kwotę ponad 1500 złotych – wylicza Gleń. Kiedy mężczyzna kierował się do wyjścia, ujęło go dwóch ochroniarzy.
– 30-latek najpierw zaczął szarpać i uderzać pracowników, a następnie rozpylił w ich kierunku gaz. Na miejsce niezwłocznie przybyli policjanci, którzy zatrzymali napastnika – informuje przedstawiciel małopolskiej policji.
Mundurowi przeszukali złodzieja i znaleźli przy nim narkotyki. Jak się okazało, zatrzymany był poszukiwany za inne przestępstwo. Teraz podejrzany odpowie za kradzież rozbójniczą oraz posiadanie środków odurzających. Grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.