Związek był zakładnikiem jednej osoby. „Mogło dojść do paraliżu”

Bartosz Ryt, prezes Małopolskiego Związku Piłki Nożnej, zaprezentował raport otwarcia po pół roku kierowania organizacją.

Z fotela pasażera za kierownicę

Pod koniec kwietnia w małopolskiej piłce doszło do trzęsienia ziemi. Wielu to przeczuwało, ale dopiero wyniki głosowania delegatów potwierdziły, że słowo stało się ciałem. Zdecydowana większość delegatów poparła 33-letniego Bartosza Ryta, byłego wiceprezesa ds. prawnych, z którym jednak nie było po drodze zabetonowanemu przez lata układowi. 

W czwartek Ryt, członek zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej (małopolska piłka odzyskała miejsce w najwyższych władzach centrali), podsumował pierwsze półrocze czteroletniej kadencji. 

Przesiadłem się z tylnego siedzenia na fotel kierowcy samochodu, który nie przeszedł wszystkich przeglądów technicznych
Bartosz Ryt, prezes Małopolskiego Związku Piłki Nożnej

Wspomniał, że był to trudny czas, ponieważ trzeba było połączyć przejęcie zarządzania (trwały rozgrywki) i wdrażaniem wizji rozwoju.

Bartosz Ryt, prezes Małopolskiego Związku Piłki Nożnej
Bartosz Ryt, prezes Małopolskiego Związku Piłki Nożnej
Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Mogło dojść do paraliżu

Pracy nie ułatwiał brak wsparcia od poprzedniego kierownictwa Małopolskiego ZPN, a także rezygnacje kilku osób zajmujących kluczowe stanowiska. Szybko trzeba było znaleźć m.in. nowego przewodniczącego Wydziału Gier. W kolejnych tygodniach – jak wskazuje Ryt – pojawiły się dodatkowe trudności, gdy część pracowników okazała się nieprzygotowana do wypełniania obowiązków w nowym modelu.

Okazało się, że infrastruktura IT – strona internetowa, poczta e-mail i serwery – nie należała do związku i była utrzymywana półprofesjonalnie przez jednego z pracowników związku i jego syna, który zajmował się tym dodatkowo. Po zmianie władzy udało się porozumieć z administratorem i całość została przeniesiona do zasobów Małopolskiego ZPN.

 – Taka sytuacja tworzyła niezwykle poważne ryzyko – cała organizacja była de facto zakładnikiem jednej osoby, a w przypadku jej rezygnacji z dalszej współpracy mogło dojść do paraliżu podstawowych funkcji IT – podkreśla Ryt. 

Związek pracuje nad nową stroną, która będzie pełniła funkcję dużego portalu dla całego środowiska małopolskiej piłki. Mają być w nim prezentowane treści i będzie narzędziem do komunikacji.

Ryszard Kołtun, były prezes Małopolskiego Związku Piłki Nożnej
Ryszard Kołtun, były prezes Małopolskiego Związku Piłki Nożnej
Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Gotówkowe umowy

Ryt chwali się, że w ostatnich sześciu miesiącach wiele spraw zostało uporządkowanych. Nie ma chaosu w dokumentach, decyzji nie podejmuje się uznaniowo, a planów finansowych nie tworzy się ad hoc, tylko przygotowuje z wyprzedzeniem. Jednym z elementów racjonalizacji kosztów jest możliwość pracy zdalnej i zwoływania posiedzeń online, dzięki czemu ograniczono wydatki na diety i przejazdy. 

Umowy z firmami Texom (sponsor tytularny IV ligi) i Hal-Mont (V liga) mają charakter gotówkowy. Za pozyskane środki m.in. zostały kupione kamery Veo dla wszystkich 19 klubów IV ligi, które rejestrują przebieg rozgrywek. Umożliwia to tworzenie skrótów, a także transmisję jednego meczu z każdej kolejki.

Mecz Cracovia II - Wisła II Kraków
Mecz Cracovia II - Wisła II Kraków
Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

W przeszłości niektóre firmy nie decydowały się na współpracę ze związkiem z powodu braku możliwości odliczenia podatku VAT. Od maja jest to możliwe dzięki powołaniu spółki celowej Małopolska Piłka Nożna sp. z o.o. (100 proc. udziałów MZPN). To rozwiązanie zostało zaczerpnięte z Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej. 

Wyjście poza bańkę

Bartosz Ryt uważa, że jednym z celów nowych władz – poza odbudową wizerunku i zaufania społecznego – jest „wyjście z piłkarskiej bańki”. Małopolski ZPN chce dotrzeć do większej liczby mieszkańców Krakowa i regionu, a nie tylko do tych, którzy interesują się tą dyscypliną. Jego zdaniem w tak dużym mieście nie powinno być problemów z zapełnieniem stadionu na mecze młodzieżowej reprezentacji. 

Mecz reprezentacji U-21 na stadionie Cracovii
Mecz reprezentacji U-21 na stadionie Cracovii
Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Kryzys wizerunkowy

Po trzech miesiącach od wyborów Ryt musiał gasić poważny pożar, który wybuchł po decyzji zarządu związku pod jego kierownictwem. Juniorzy Sportowca Modlniczka na boisku utrzymali się w swojej lidze, ale mieli spaść do niższej, ponieważ trzeba było znaleźć miejsce dla drugiej drużyny Cracovii z tego rocznika. Ryt najpierw bronił decyzji, tłumacząc w Interii – która opisała tę sprawę – że jest podyktowana długofalowym spojrzeniem na rozwój futbolu młodzieżowego w regionie.

Niedługo później Małopolski ZPN zmienił stanowisko i przywrócił Sportowca Modlniczka. „U podstaw decyzji legły argumenty środowiskowe i sprawiedliwościowe, które zostały podniesione w szerokiej debacie na ten temat. Dziękujemy wszystkim, którzy wzięli udział w dyskusji, i deklarujemy, że Małopolski ZPN pozostaje otwarty na głosy opinii publicznej” – poinformował związek.