Zwierzyniec idzie śladem Dębnik. Jest ruch konserwatora zabytków
Pod koniec maja małopolska konserwator zabytków poinformowała o zamiarze włączenia tej część dzielnicy Zwierzyniec, która znajduje się najbliżej centrum Krakowa, do gminnej ewidencji zabytków.
Była to odpowiedź na uchwałę-apel radnych ze Zwierzyńca, którzy w jej uzasadnieniu przekonywali, że „najbardziej zurbanizowana część Dzielnicy VII Zwierzyniec – Półwsie Zwierzynieckie od lat zmaga się z olbrzymią presją inwestycyjną, przekładającą się na pogłębiający się chaos architektoniczny oraz spadek komfortu życia okolicznych mieszkańców”.
Starania lokalnych samorządowców poparł ówczesny prezydent Krakowa Aleksander Miszalski. – Postulat wzmocnienia ochrony konserwatorskiej historycznej przestrzeni Półwsia Zwierzynieckiego poparł także Miejski Konserwator Zabytków – przypomina Katarzyna Misiewicz z biura prasowego urzędu miasta.
Co to oznacza dla właścicieli nieruchomości?
Gminna ewidencja zabytków to nie rejestr zabytków, więc nie będzie takiej sytuacji, jak w przypadku historycznej części Dębnik. W części sąsiedniej dzielnicy wszelkie prace i remonty, a także zamiary inwestycyjne – poza tymi, które otrzymały indywidualną zgodę – zostały zatrzymane.
Jak tłumaczy magistrat w momencie włączenia karty adresowej obszaru Półwsia Zwierzynieckiego do gminnej ewidencji zabytków, zacznie obowiązywać konkretny przepis z prawa budowalnego.
– W związku z tym przepisem, zamierzenia budowlane na terenie objętym gminną ewidencją zabytków wymagające uzyskania pozwolenia na budowę, będą musiały być uzgadniane z Miejskim Konserwatorem Zabytków – mówi Misiewicz.
Właściciele nieruchomości, którym się taka decyzja nie spodoba, mogą ją zaskarżyć do sądu administracyjnego.