Zwycięstwo na początek finału!
Koszykarki Wisły Can-Pack Kraków od zwycięstwa rozpoczęły zmagania w finale z CCC Polkowice. Krakowianki wygrały 56:47 (16:11, 15:5, 11:19, 14:12). O wygranej zadecydowała druga kwarta wygrana przez gospodynie dziesięcioma punktami.
Początek spotkania był nerwowy z obu stron. Koszykarki popełniały sporo błędów, ale w miarę upływu czasu powoli zaznaczała się przewaga Wiślaczek. Efektem było prowadzenie 16:11 po pierwszej kwarcie.
W drugiej inicjatywę zdecydowanie przejęła Wisła Can-Pack Kraków. Polkowice pierwsze punkty zdobyły dopiero na 4:50 przed końcem czasu za sprawą doskonale znanej w naszym mieście Jeleny Skerović. Krakowianki wykorzystały słabość rywalek i po dwóch kwartach wyszły na prowadzenie 31:16.
Po przerwie w zespół Wisły wkradła się dekoncentracja. Z minuty na minutę grały coraz słabiej, a przeciwniczki konsekwentnie odrabiały straty. W połowie trzeciej kwarty CCC Polkowice skutecznie wykorzystało dwie trójkowe akcje pod rząd i przewaga stopniała do ośmiu punktów. Stefan Sitek momentalnie poprosił o czas, ale nie dało do zamierzonych efektów. Wisła straciła kolejne cztery punkty i przed czwartą kwartą prowadziła już tylko 42:35.
Gospodynie nie otrząsnęły się jeszcze po fatalnej trzeciej części, natomiast Polkowice poczuły, że mogą powalczyć o wygraną. Na pięć minut przed końcem meczu na tablicy wyników było 46:43. Losy spotkania warzyły się do samego końca. Publiczność zgromadzona w hali przy Reymonta 22 ostatnie trzy minuty oglądała na stojąco. Doping bardzo pomógł Wiślaczkom. Na 1:06 przed końcową syreną za trzy punkty trafiła Cristina Ouvina i stało się jasne, że Biała Gwiazda nie odda prowadzenia.
Po meczu powiedziały:
Katarzyna Krężel (Wisła Can-Pack Kraków): Spotkanie było dobre w naszym wykonaniu, zwłaszcza w defensywie. Trzecia kwarta była mankamentem, ale mam nadzieję, że te popełnione błędy będą dla nas mobilizujące w jutrzejszym meczu. Nie możemy pozwolić sobie więcej na taki brak koncentracji.
Walerija Musina (CCC Polkowice): Zawiodła nas w dzisiejszym spotkaniu skuteczność. W pierwszej połowie nie grałyśmy tak, jak zawsze. W jutrzejszym meczu wyjdziemy skupione i zagramy o zwycięstwo. Żeby zostać mistrzem Polski należy wygrać trzy mecze, dlatego na pewno nie odpuścimy.
Wisła Can-Pack Kraków–CCC Polkowice 56:47 (16:11, 15:5, 11:19, 14:12)
Wisła: Justyna Żurowska 17, Alexandria Quigley 15, Zane Tamane 8, Jantel Lavender 6, Katarzyna Krężel 4, Agnieszka Szott-Hejmej 3, Cristina Ouvina 3, Paulina Pawlak 0, Danielle McCray 0
CCC Polkowice: Walerija Musina 15, Paulina Misiek 9, Jelena Skerović 7, Janel McCarville 6, Agnieszka Majewska 5, Belinda Snell 3, Magdalena Leciejewska 2, Teja Oblak 0, Dominika Owczarzak 0