12 mln zł wpływów z SCT. Ile trafi do gmin?

Kraków zebrał ok. 12 mln zł z opłat za wjazd do SCT. W maju ma zapaść decyzja o wypłacie pieniędzy dla sąsiednich gmin, ale dokładne zasady wciąż nie zostały określone.

Pobieranie opłat za wjazd to jeden z głównych punktów zapalnych w dyskusji o strefie czystego transportu. Miasto od początku odpierało zarzuty o próbę zarobienia na strefie podkreślając z jednej strony koszty samej obsługi, jak i deklarację, że równowartość zysków przekaże na działania związane z ochroną powietrza w sąsiednich gminach.

Słowa „równowartość” czy „ekwiwalent” są tu o tyle istotne, że wpływy z SCT zgodnie z ustawą można przeznaczyć tylko na ściśle określoną pulę wydatków. Wśród nich są m.in. oznakowanie strefy, zakup autobusów zeroemisyjnych i tramwajów, innych środków transportu zbiorowego, finansowanie analiz związanych z funkcjonowaniem SCT oraz programy wsparcia zakupu rowerów elektrycznych.

Dlatego formalnie do gmin obwarzanka mają trafić nie „te same” pieniądze, ale środki z innej puli. I nie całość wpływów, lecz kwota pomniejszona o poniesione wydatki.

Automat do opłat za SCT
Automat do opłat za SCT
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Na jakich zasadach?

Kiedy o szczegóły pytaliśmy w połowie stycznia, urzędnicy nie byli w stanie podać szczegółów, ale zapowiadali podjęcie ustaleń w niedługim czasie.

– Środki zostaną przekazane do gmin należących do Stowarzyszenia Metropolia Krakowska. To z nimi w ciągu najbliższych tygodni zostaną ustalone szczegółowe zasady podziału ekwiwalentu – informował Piotr Subik z biura prasowego urzędu miasta.

12 mln wpływów

Minęły kolejne trzy miesiące i wciąż niewiele na ten temat wiadomo. – Do końca kwietnia ustalone zostaną zasady przekazania ekwiwalentu gminom skupionym w Stowarzyszeniu Metropolia Krakowska. Natomiast w maju powinna zapaść decyzja o wypłacie pierwszej transzy pieniędzy – zapowiada Piotr Subik.

Padają już natomiast orientacyjne kwoty. – Do 15 kwietnia wpływy z opłat za wjazd do SCT wyniosły ok. 12 mln zł, natomiast koszty obsługi SCT – ok. 5 mln zł – wylicza przedstawiciel UMK. Do przekazania pozostałoby więc ok. 7 mln zł, przy czym wskazane kwoty obejmują też połowę kwietnia, więc pierwsza kwartalna transza okaże się prawdopodobnie niższa.

Strefa Czystego Transportu
Strefa Czystego Transportu
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Mniej niż w planach

Przekazanie środków dla gmin miało nie tylko odbijać argument o próbie zarobku na SCT, ale też łagodzić niezadowolenie w sąsiednich gminach, których mieszkańcy w znacznie większym stopniu niż sami Krakowianie odczuli ograniczenia związane z wprowadzeniem strefy.

Relacje z sąsiadami pozostają jednak napięte, co przejawiało się w krytycznych uchwałach i stanowiskach wyrażanych przez przedstawicieli tamtejszych samorządów. W lutym o zmiany zasad strefy apelowali też wójtowie i burmistrzowie gmin z Metropolii Krakowskiej. Solą w oku jest m.in. zwolnienie mieszkańców Krakowa z większości zasad strefy, co sąsiedzi traktują jako niesprawiedliwe.

Na kwotę ekwiwalentu w kolejnych latach będą wpływać decyzje o korekcie zasad strefy. Opłaty można pobierać maksymalnie przez trzy lata i według obowiązującej obecnie uchwały miały one rosnąć w kolejnych latach, zwiększając w ten sposób presję na wymianę pojazdu na taki, który spełnia normy. W ramach przedreferendalnej „Wielkiej Korekty” prezydent Miszalski zapowiedział m.in. utrzymanie obecnego poziomu opłat w latach 2027-2028, na poziomie 5 zł dziennie i 100 zł miesięcznie.