24 tysiące pieców w Krakowie
W stolicy Małopolski doliczono się prawie 24 tysięcy czynnych palenisk węglowych. To wstępne dane pochodzące z inwentaryzacji. Ostateczne wyniki poznamy w listopadzie.
Kończy się proces inwentaryzacji palenisk węglowych działających w Krakowie. Wstępne dane przedstawiają, że w stolicy Małopolski jest prawie 24 tys. tego typu instalacji grzewczych. Dokładne wyniki poznamy w przyszłym miesiącu.
Inwentaryzacja jest potrzebna
Opierając się na wynikach inwentaryzacji, PGNiG, MPEC oraz Tauron mogą wystąpić z konkretną ofertą dla mieszkańców. Miastu zależy na tym, aby zachęcić mieszkańców do składania wniosków. W związku z tym zmieniły się zasady udzielania dotacji.
- Przed nami sporo pracy, aby móc w perspektywie kilku lat zlikwidować wszystkie piece z Krakowa – twierdzi Ewa Olszowska-Dej, dyrektor Wydziału Kształtowania Środowiska UMK. – 100 % zwrotu kosztów inwestycji będzie utrzymany też w 2016 roku. Większa dotacja będzie też przydzielana podmiotom, które zdecydują się na instalacje odnawialnych źródeł energii, a więc pomp ciepła i kolektorów słonecznych.
Jak podkreśla Olszowska-Dej, wnioski będą mogły składać również osoby używające mieszanych systemów grzewczych, np. węglowo-gazowych czy węglowo-elektrycznych. - Tu warunkiem przyznania środków jest to, by instalacja była starsza niż 10 lat – dodaje.
Inwestorzy będą więc mieli więcej czasu na wymianę starych systemów grzewczych niż, jak do tej pory trzy miesiące.
Proces inwentaryzacji trwa od 2013 roku. Wówczas policzono piece w centrum miasta. W kolejnych latach inwentaryzację przeprowadzano w 2014 i 2015 roku w dzielnicach miasta.