3 mln kierowców skorzystało z Trasy Łagiewnickiej. Teraz czas na naprawy i kolejną budowę
Pod koniec sierpnia zeszłego roku, po blisko czterech latach budowy, licząca 3,5 kilometra Trasa Łagiewnicka została udostępniona kierowcom. Niemal 60 procent drogi umieszczono w tunelach pod terenami sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach czy ulicą Zakopiańską. Lwią część pieniędzy pochłonęła budowa jezdni wraz pięcioma węzłami drogowymi, pięciokilometrowym odcinkiem dróg dla rowerów oraz aranżacją terenów rekreacyjnych. Przy okazji powstała – to element dofinansowany z bezzwrotnych środków Unii Europejskiej – licząca 1,7 kilometra linia tramwajowa, która łączy pętlę na Kurdwanowie z ulicą Zakopiańską.
19 tysięcy samochodów w ciągu doby
– W ciągu doby z Trasy Łagiewnickiej przejeżdża średnio 19 tysięcy samochodów – mówi dla LoveKraków.pl Krzysztof Migdał, członek zarządu spółki Trasa Łagiewnicka. – Nie jesteśmy zaskoczeni tym wynikiem, bo nasza droga miała umożliwić sprawne przemieszczanie się pomiędzy kolejnymi węzłami drogowymi w ramach ruchu międzydzielnicowego – deklaruje. Dla porównania, w ciągu doby (badanie przeprowadzono 11 stycznia) z jezdni mostu Dębnickiego w kierunku ronda Grunwaldzkiego korzystało 33 tysięce kierowców.
Przedstawiciel spółki mówi, że nie spodziewają się na razie wzrostu ruchu na odcinkach Trasy Łagiewnickiej. Ten może się zwiększyć, jeśli miasto uporałoby się z budową ulicy 8 Pułku Ułanów, która miałaby połączyć ulicę Zawiłą ze skrzyżowaniem ulic Kapelanka, Brożka i Grota-Roweckiego. W tym roku urzędnicy Zarządu Inwestycji Miejskich chcieliby dysponować wszystkimi pozwoleniami administracyjnymi, co mogłoby umożliwić ogłoszenie w przyszłym roku przetargu na znalezienie wykonawcy inwestycji.
Budowa nawrotki
Jednak wcześniej pracownicy miejskiej spółki zajmą się wykonaniem nawrotki na ulicy Witosa, tuż za skrzyżowaniem z ulicą Beskidzką i Halszki. Wszystko po to, aby samochody wyjeżdzające z trasy mogły dostać się na ulicę Beskidzką. Teraz kierowcy muszą nadrobić ok. 1,6 kilometra, aby dostać się na Wolę Duchacką.
– Nie jest to bardzo skomplikowane zadanie, więc na przełomie marca i kwietnia chcemy ogłosić przetarg, a sama inwestycja mogłaby się skończyć jeszcze w tym lub w pierwszej połowie przyszłego roku. Jednak nie chcemy wykonywać tego zadania w trakcie igrzysk europejskich (koniec czerwca i początek lipca – red.), aby nie generować zbędnych utrudnień – informuje Migdał.
Przeciekające tunele
Oddanie pół roku temu infrastruktury nie obeszło się bez usterek. Po zaledwie kilku tygodniach zaczęły przeciekać ściany tuneli. W ramach gwarancji uszczelnianiem stropów ma zająć się generalny wykonawca firma Budimex. Prace będę polegać na wstrzykiwaniu specjalnych substancji, które spowodują, że woda nie będzie dostawać się w łączenia ścian szczelinowych.
– Prace rozpoczną się w marcu – zapewnia przedstawiciel spółki. Tłumaczy, że woda w tunelach nie jest niczym zaskakującym. – Braliśmy pod uwagę taką możliwość. Zastosowana technologia ścian szczelinowych dopuszcza po wylaniu konstrukcji betonowej i usunięciu gruntu z wnętrza tunelu, występowanie lokalnych przesiąków wody. Są one eliminowane poprzez wtłaczanie pod ciśnieniem żywic, która po stwardnieniu uszczelniana miejsce, w którym nie jest zapewniona szczelność przez zamontowaną izolacje gumową. Przecież mamy do czynienia z ruchami związanymi z osiadaniem elementów tuneli oraz ruchami termicznymi, które nasiliły się w okresie jesiennym i zimowym. Tunel jest tak naprawdę poprowadzony poniżej poziomu wód gruntowych – podkreśla Krzysztof Migdał.