4-latek ofiarą agresywnego mężczyzny
W wtorek na ul. Siedleckiego 30-letni mężczyzna pobił czteroletnie dziecko. Chłopczyk jechał na rowerze, kiedy mężczyzna wziął go na ręce i wrzucił do śmietnika. Następnie bił kijem, a na koniec ugryzł w policzek.
Katarzyna Cisło z małopolskiej policji informuje, że do zdarzenia doszło we wtorek, około godziny 18. – Ulicą szła matka z dzieckiem, które jechało na rowerze. W pewnym momencie podbiegł do chłopca mężczyzna, porwał go, zarzucił na plecy i pobiegł w stronę bloków. Tam wrzucił do kubła na śmieci, po czym zaczął dźgać kijem – relacjonuje policjantka. – Następnie podniósł dziecko do góry i ugryzł, po czym zaczął uciekać – dodaje.
Mężczyznę zatrzymali świadkowie zdarzenia i wezwali policję. – Ustalamy kim jest ten człowiek. Na razie nie chce z nami rozmawiać, próbuje się porozumiewać po angielsku, ale to nie oznacza, że jest z Wielkiej Brytanii – podkreśla Cisło.
Jeśli się okaże, że napastnik jest zdrowy psychicznie, najpewniej usłyszy zarzuty spowodowania uszczerbku na zdrowiu, który jest zagrożony maksymalnie pięcioletnim pobytem w więzieniu. – To dramatyczne przeżycie dla tego dziecka, ponieważ obrażenia fizyczne na pewno nie będą tak mocne jak te psychiczne – mówi Katarzyna Cisło.