8 marca po polsku: kiedyś rajstopy i goździki, dziś manify
Dzień Kobiet w dalszym ciągu kojarzy się niektórym z symbolicznym goździkiem i rajstopami, czyli epoką PRL-u. Skąd ta myśl? Po II wojnie światowej zatrudnione w zakładach pracy kobiety otrzymywały tego dnia od swoich współpracowników kawę czy też wspomniane wcześniej upominki. Dzień Kobiet ma jednak zupełnie inną genezę, całkowicie odbiegającą od kwiatków i prezentów.
Obecnie 8 marca w wielu miastach w Polsce organizowane są manifestacje, których uczestniczki zwracają uwagę na problemy z jakimi, mimo upływu lat, zmagają się kobiety. To święto jest dla organizacji feministycznych doskonałym pretekstem do wypowiedzenia głośno swoich poglądów. Głównym postulatem działaczek jest równe traktowanie kobiet i mężczyzn.
Walka kobiet o lepszy los
Międzynarodowy Dzień Kobiet, który został ustanowiony w 1910 roku podczas II Międzynarodowego Zjazdu Kobiet Socjalistek w Kopenhadze, ma swoją genezę w ruchach robotniczych działających w Ameryce Północnej i Europie. Pierwsze oficjalne obchody nowego święta odbyły się 28 lutego 1909 roku w Stanach Zjednoczonych. Miały one upamiętniać strajk pracownic przemysłu odzieżowego, które walczyły o lepsze warunki pracy. 8 marca 1908 roku w Nowym Jorku tysiące kobiet uczestniczyło w proteście. Właściciel fabryki, chcąc uniknąć rozgłosu, zamknął je w pomieszczeniach fabrycznych. W budynku wybuchł pożar, w którym zginęło 129 osób.
Reklama
W Europie Dzień Kobiet obchodzono po raz pierwszy w 1911 roku. W Austrii, Niemczech, Danii i Szwajcarii zorganizowano z tej okazji wiece, których uczestnicy domagali się dla kobiet m.in. prawa do głosowania i możliwości obejmowania publicznych stanowisk.
Warto jednak wspomnieć, że już w starożytnym Rzymie jeden dzień w roku poświęcano właśnie płci pięknej. Matronalia obchodziły zamężne kobiety w pierwszym tygodniu marca. Z pewnością data nie jest przypadkowa. Wiosna od zawsze kojarzy się nam z początkiem nowego roku, płodnością i macierzyństwem. W tym dniu mężowie obdarowywali swoje żony prezentami.
Manifa z okazji Dnia Kobiet również w Krakowie
– Dość wyciskania wydajności! – nawołują organizatorki XI Krakowskiej Manify. – My, wszystkie i wszyscy, mamy prawo do zdrowia, ale mamy też prawo do bycia chorymi, nie w pełni sprawnymi, nie zawsze produktywnymi – dodają. W tym roku manifestacja w Krakowie odbędzie się pod hasłem „Feminizm dla zdrowia!”. Krakowska Manifa rozpocznie się w sobotę 7 marca o godzinie 12.00 pod pomnikiem Adama Mickiewicza na Rynku Głównym.
– Mamy swoje granice wytrzymałości. My, wszyscy i wszystkie, mamy prawo do opieki i solidarności z osobami w potrzebie, ale taka postawa nie może być wymuszana, nie może grozić wyłączeniem z życia społecznego – zaznaczają działaczki. – Mówimy NIE wizji mężczyzny pozbawionego prawa do chwili słabości, wrażliwości, mężczyzny, któremu nie wypada iść do lekarza. Dlatego po raz kolejny spotykamy się w Krakowie, by wspólnie manifestować w NASZEJ sprawie!
W tym roku manifestacje z okazji Dnia Kobiet odbędą się również w Warszawie, Trójmieście, Poznaniu, Wrocławiu, Łodzi i Bydgoszczy.
Reklama