Abp Ryś pożegnał się z Krakowem [ZDJĘCIA]

W Bazylice Mariackiej przyjął w 1964 roku chrzest, tutaj też pożegnał się wczoraj z Krakowem. Arcybiskup Grzegorz Ryś, po sześciu latach w roli biskupa pomocniczego, przenosi się do Łodzi, gdzie 4 listopada obejmie kierowanie archidiecezją.

We wtorkowy wieczór w Bazylice Mariackiej odprawiona została uroczysta msza, która była równocześnie podziękowaniem za pracę biskupa w Krakowie i jego pożegnaniem z mieszkańcami. Jak sam przyznawał w publikowanych po nominacji wywiadach, z Krakowem rozstaje się z żalem, tym bardziej, że w całym swoim życiu nie wyjechał stąd nigdy na dłużej niż rok.

O wdzięczności wobec krakowskiego Kościoła mówił też wielokrotnie podczas wtorkowej homilii. Wspominał dorastanie w parafii mariackiej, a później w parafii na osiedlu Podwawelskim, a także późniejszą pracę i wyjazdy do małopolskich miejscowości, gdzie – jak mówił – spotykał żywą wiarę.

Pamiątki przypomną mu Kraków

Arcybiskup opowiedział też o wyjątkowym prezencie, jaki dostał od kardynała Dziwisza. – Wczoraj zmieniłem pierścień – przyznał zgromadzonym. To pierścień, który przy swoich święceniach biskupich otrzymał od cystersów z Mogiły kard. Franciszek Macharski. Włożył go na palec tylko kilkukrotnie, po czym oddał Janowi Pawłowi II. Teraz cenny przedmiot znalazł kolejnego właściciela i pojedzie razem z nim do Łodzi.

Również podczas wczorajszej mszy arcybiskup otrzymał kilka prezentów. Wśród nich – miniaturę Dzwonu Zygmunta, przekazaną w imieniu miasta przez Bogusława Kośmidera. – Niech przypomina o Krakowie – powiedział przewodniczący rady miasta.

Autorytet dla wielu

Kościół Mariacki był pełen. Oprócz księży, rektorów uczelni czy posłów i przedstawicieli samorządu, przyszło wielu krakowian, u których biskup Ryś przez lata wypracował sobie ogromny autorytet.

Nowy łódzki metropolita podziękował wszystkim, z którymi miał okazję spotkać się podczas pracy w Krakowie. Szczególną uwagę zwrócił na przedstawicieli innych wyznań chrześcijańskich, z którymi wielokrotnie organizował różne ekumeniczne wydarzenia. Pożegnały go oklaski – aż do momentu, gdy zniknął za drzwiami zakrystii.

W Łodzi zajmie miejsce po arcybiskupie Marku Jędraszewskim. Będzie tam dopiero siódmym biskupem i trzecim w charakterze metropolity.