Adriatycka epopeja z finałem we Lwowie. MCK zaprasza na podróż

Dziedzictwo i nowoczesność wcale nie muszą pozostawać w sprzeczności. Tak w skrócie można ująć kolejny, dwudziesty szósty rok działalności Międzynarodowego Centrum Kultury. Na dobry początek zostanie zaprezentowany fenomen węgierskiej ceramiki Zsolnay. Następnie widzowie zostaną zabrani w podróż przez „Adriatycką epopeję”, którą zakończą na wystawie poświęconej lwowskiej codzienności.

W Krakowie jeszcze trwa czas podsumowań i prezentacji planów na najbliższe miesiące. Tym razem podjęło się tego Międzynarodowe Centrum Kultury, które w ubiegłym roku odwiedziło 57 tys. osób. W tym miejscu warto przypomnieć wystawy takie jak „Max Ernst. Sny ornitologa”, „Koszycką modernę” czy trwającą jeszcze do końca marca „Logikę lokalności. Norweski i polski współczesny design”.

– Ostatni, jubileuszowy rok potwierdził nasze miejsce na mapie Europy wśród tego typu instytucji. Przez 25 lat realizowaliśmy naszą misję, pracując dla Krakowa – podkreśla Jacek Purchla, dyrektor Międzynarodowego Centrum Kultury.

Czas jednak na prezentację nowych planów. Jak podkreśla Jacek Purchla, dziedzictwo i nowoczesność nie pozostają w sprzeczności.  I ten wątek zobaczymy na kolejnych wystawach prezentowanych w budynku przy Rynku Głównym 25. Na dobry początek ekspozycja „Zsolnay. Węgierska secesja”, której otwarcie już w kwietniu. Widzowie będą mieli okazję poznać fenomen ceramiki stosowanej jako architektoniczny detal i zestawianej z dziełami Gaudiego czy Tiffany’ego.

Z Węgier do Lwowa

W kolejną podróż MCK zabierze nas nad Adriatyk. Do Krakowa przyjedzie 30 rzeźb Ivana Mestrovića – największego chorwackiego artysty XX wieku. W interesujący sposób łączył on rzeźbę z urbanistyką i architekturą, a dziedzictwo antyczne czy bizantyjskie z modernizmem.

–  W Polsce nie było chyba dotychczas takiej wystawy, poświęconej chorwackiej sztuce tej klasy – mówi Agata Wąsowska-Pawlik,  zastępczyni dyrektora ds. programowych.

Zwieńczeniem tej podróży będzie listopadowy wernisaż wystawy „Lwów, 24 czerwca 1937. Miasto, architektura, modernizm”. Widzowie będą mieli okazję zapoznać się z dość obszerną prezentacją lwowskich architektów na tle innych dziedzin związanych z życiem kulturalnym. Sam tytuł wystawy ma podkreślać, że to właśnie we lwowskiej codzienności najlepiej widać wyjątkowe oblicze miasta. Modele ważniejszych modernistycznych gmachów, obrazy czy fotografie z epoki to tylko niektóre elementy ekspozycji, które odwiedzający będą mogli zobaczyć.

Działalność Międzynarodowego Centrum Kultury to jednak nie tylko wystawy. W czerwcu odbędzie się 4. Forum Dziedzictwa Europy Środkowej zatytułowane „Dziedzictwo i społeczeństwo”, a październiku 3. Kongres Zagranicznych Badaczy Dziejów Polski w Krakowie.