Airly - dzięki ich akcji i ty możesz zadbać o jakość powietrza

Airly to krakowski startup, który w planach ma poprawę jakości powietrza w naszym mieście. Już teraz firma szuka chętnych do zainstalowania swoich autorskich czujników. Czy to pomoże? Bezpośrednio nie, jednak te dane mają zachęcić urzędników oraz społeczeństwo do zmian. O pierwszych efektach przekonamy się niebawem.

O Airly stało się ostatnio głośno w Krakowie, a wszystko rozpoczęło się rok temu na hakatonie. Smogathon, bo o nim mowa, skupia się wokół poprawy jakości powietrza w naszym mieście. Członkowie firmy wzięli w nim udział, dzięki czemu poznalu inwestora – Wojciecha Burkota, który wsparł ich swoim doświadczeniem biznesowym. Już teraz wartość Airly szacuje się na 4 mln. złotych. Warto wspomnieć o ostatniej akcji skierowanej do krakowian: chętni mogą aplikować i dostać własny czujnik do mierzenia jakości powietrza. Wydarzenie zostało wsparte m.in. przez Andrzeja Mleczko i Formację Chatelet.

Świadomość społeczna

Wyniki pomiarów powietrza na tablicach MPK, darmowa komunikacja przy wysokim stężeniu szkodliwych związków – to wszystko ma wpływać na zwiększenie świadomości problemu wśród mieszkańców. Nie przysporzyło to jednak popularności czujnikom, na których testowanie firma szuka teraz chętnych poprzez wydarzenie na Facebooku. Zgłoszenie się ma ułatwić tworzenie sieci sensorów na terenie naszego miasta. Nie usuną one zanieczyszczeń, ale pozwolą na śledzenie w czasie rzeczywistym zmian występujących w powietrzu na terenie Krakowa.

Na brak spektakularnego sukcesu może wpływać wiek firmy i to, że sami mieszkańcy niewiele o niej słyszeli. Ważne, że twórcy wiedzą, że nie można bagatelizować roli mieszkańców w rozwoju projektów takich jak Airly, skoro mają się skupiać na poprawie jakości ich życia. Czujniki znajdą się nie tylko wśród osób zainteresowanych, autorzy projektu montują je również w podkrakowskich gminach.

Wiemy co, ale nie wiemy jak

Pozostaje jednak pytanie czy Airly i pomysł monitoringu jakości powietrza w Krakowie, wpłynie realnie na zmianę jego jakości. Wiara w urzędników i budowanie świadomości społecznej problemu może nie przynieść jego rozwiązania. Zawsze można liczyć na kolejną edycję Smogathonu w Krakowie i jej uczestników – może już niedługo poznamy odpowiedź nie tylko na pytanie, jaka jest skala problemu, ale również jak go rozwiązać.