Akcja straży miejskiej w autobusie. Uratowany mężczyzna
Dzięki błyskawicznej akcji straży miejskiej oraz kierowcy autobusu MPK udało się zapobiec tragedii. – Chorego mężczyznę, który przez kilka godzin błąkał się po Krakowie, udało się bezpiecznie odwieźć do domu i przekazać pod opiekę rodziny – informuje Marcin Warszawski, przedstawiciel Straży Miejskiej Miasta Krakowa.
W sobotę kierowca autobusu linii nr 117 zauważył w pojeździe starszego mężczyznę. – Pasażer mimo zimowej aury, nie tylko nie miał na sobie ciepłych ubrań, ale w dodatku podróżował w jednym kapciu – opowiada Warszawski.
Na pętli przy ul. Ujastek na około 70-letniego mężczyznę czekał patrol straży miejskiej. - Po dotarciu na przystanek funkcjonariusze weszli do autobusu i zastali w nim mężczyznę, który błędnym wzrokiem patrzył przez okno. Nawiązanie z nim kontaktu początkowo było niemożliwe. Pasażer nie był w stanie powiedzieć dokąd próbował dojechać, ani gdzie mieszka. Podczas dłuższej rozmowy strażnikowi udało się uzyskać szczątkowe informacje dotyczące adresu – dodaje Marcin Warszawski.
– W tym czasie nawiązano kontakt z dyżurnym Komendy Miejskiej Policji. Okazało się, że kilka godzin wcześniej wpłynęło zawiadomienie o zaginięciu krakowianina. Strażnicy zadzwonili pod przekazany przez policję numer telefonu. W trakcie rozmowy z synem odnalezionego mężczyzny, strażnicy dowiedzieli się, że zdezorientowany pasażer cierpi na chorobę Alzhaimera. Około 4 rano wyszedł on z domu, gdy pozostali domownicy jeszcze spali. Patrol straży miejskiej odwiózł starszego pana do domu, gdzie czekała na niego rodzina – mówi przedstawiciel straży miejskiej.