Akcja „Zostań w domu” nie dla bezdomnych

Zgodnie z zaleceniami służb sanitarnych kraj przechodzi kwarantannę. Co jednak z osobami nieposiadającymi domu, w którym mogłyby zostać?

Polacy chętnie przyłączyli się do akcji „Zostań w domu”. Problem jednak pojawia się w związku z osobami pozostającymi w kryzysie bezdomności. Jakie rozwiązania są przygotowane, by takie osoby nie były narażone na zakażenie siebie lub innych?

Odpowiedzialne postępowanie

Wiele osób będących w kryzysie bezdomności poważnie podeszło do problemu pandemii koronawirusa. Osoby te zgłaszają się do ośrodków noclegowych, w których mogą zostać na czas zbiorowej kwarantanny.

– Gorzej jest z osobami, które popadły w różnego typu nałogi. Takie osoby niewiele sobie robią z zagrożenia i żyją na własną rękę – mówi miejska radna Alicja Szczepańska, przewodnicząca Rady ds. Osób w Kryzysie Bezdomności. – Tutaj pojawia się problem, bo nie możemy przecież kogoś zmusić do pozostania w ośrodku wbrew jego woli – wyjaśnia.

Placówki noclegowe

Szczepańska informuje też, że w związku z dużą liczbą osób bezdomnych, które nie powinny w czasie pandemii przebywać na ulicach, podejmowane są decyzje w sprawie otwierania kolejnych placówek noclegowych.

– Jak na razie noclegownie nie zgłaszają problemu przepełnienia – mówi Agnieszka Pers z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Dodaje też, że ze względu na sytuację placówki noclegowe zapewniają możliwość dłuższego pobytu osoby bezdomnej.

W placówkach noclegowych monitorowany jest też stan zdrowia przebywających w nich osób. W przypadku zakażenia lub podejrzenia zakażenia osoby bezdomne – tak jak każdy inny mieszkaniec – zostają objęte przymusową kwarantanną.

Hospitalizacja osób bezdomnych

– Nie ma problemu z objęciem ubezpieczeniem, gdy osoba bezdomna wymaga hospitalizacji – tłumaczy Alicja Szczepańska. Wyjaśnia też, że w takich przypadkach dyrektor MOPS-u podpisuje ubezpieczenie na kilkadziesiąt dni dla osoby wymagającej leczenia.