Alarm w Cracovii. Paweł Jaroszyński nie zagra przez trzy miesiące!
W ostatnim sparingu defensor złamał nogę. 22-latek do gry wróci najwcześniej w połowie września. – W tej sytuacji musi do nas przyjść konkretny lewy obrońca – mówi Jacek Zieliński, trener Cracovii.
Pasy za zmiennikiem dla Pawła Jaroszyńskiego rozglądały się od kilku miesięcy, ale teraz muszą zintensyfikować poszukiwania. Jedyny w kadrze lewonożny obrońca do gry wróci dopiero jesienią. W sobotnim sparingu z Ruchem Chorzów złamał nogę. – Podjęliśmy decyzję, że Paweł nie będzie operowany. Do gry wróci za trzy miesiące. W tej sytuacji musi do nas przyjść konkretny lewy obrońca. Gramy w pucharach, potem dojdzie ekstraklasa. Musimy mieć zawodnika na tę pozycję – podkreśla szkoleniowiec.
Bez klubu jest były zawodnik Cracovii Adam Marciniak, który przed odejściem do ligi cypryjskiej występował po lewej stronie defensywy. – Nie ma tematu jego gry w naszej drużynie – twierdzi Jacek Zieliński.
Bez Pawła Jaroszyńskiego drużyna z ulicy Kałuży zagra w czwartek o godzinie 21 w meczu pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy ze Skendiją Tetovo. Młodego piłkarza zastąpić mogą Hubert Wołąkiewicz lub Jakub Wójcicki. – Kto zagra, okaże się w dniu meczu – ucina Jacek Zieliński.