Aleksander Miszalski po wyroku sądu: Nie zatrzymujemy się i dalej będziemy walczyć z hałasem
Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski w odpowiedzi na pytania LoveKraków.pl podkreślił, że walka z hałasem należy do priorytetów miasta. Zwrócił uwagę, że problem dotyczy wielu źródeł – od ruchu komunikacyjnego, przez imprezy w centrum, aż po inne rodzaje uciążliwych dźwięków, wobec których brakuje odpowiednich regulacji ustawowych. – Uchwała była próbą wyjścia naprzeciw temu problemowi. Dalej będziemy wykorzystywać wszelkie możliwości prawne, by z hałasem walczyć – powiedział.
Prezydent zaznaczył, że wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego unieważniający uchwałę antyhałasową jest nieprawomocny. – Może być jeszcze przedmiotem odwołania do Naczelnego Sądu Administracyjnego – dodał.
Miszalski zapewnił, że orzeczenie sądu nie zatrzyma działań miasta. – Nie cofniemy się, będziemy konsekwentnie egzekwować przepisy i prowadzić kontrole straży miejskiej – podkreślił.
Jak poinformował, magistrat przygotowuje również nowe rozwiązania systemowe. – Mamy pomysł na duży projekt w zakresie przeciwdziałania chaosowi dźwiękowemu w mieście, ale ogłosimy go dopiero w odpowiednim czasie – zaznaczył prezydent.
– Chcemy, by Kraków był miastem, w którym można spokojnie żyć. Dlatego walka o to, by w Krakowie było ciszej, będzie kontynuowana wszystkimi dostępnymi narzędziami – podsumował Miszalski.
WSA orzekł 13 sierpnia, że uchwała Rady Miasta Krakowa z lutego tego roku jest w całości nieważna. Miasto musi zwrócić stronie skarżącej, Krakowskiej Kongregacji Kupieckiej, 797 zł kosztów postępowania. Wyrok jest nieprawomocny.
Uchwała nie przetrwała w sądzie
Przepisy ograniczały korzystanie z instalacji i urządzeń emitujących hałas w godzinach 22:00–6:00. Wyjątki dotyczyły wydarzeń kulturalnych, sportowych, religijnych oraz lokali skutecznie wygłuszonych. Ich celem była poprawa komfortu życia mieszkańców Starego Miasta i okolicznych dzielnic.
Od końca maja do 10 sierpnia strażnicy miejscy interweniowali 438 razy w związku z zakłócaniem ciszy nocnej. Wystawiono 192 mandaty, udzielono 151 pouczeń, a w 95 przypadkach wszczęto postępowania sądowe. Korzystając z przepisów tzw. ustawy antyhałasowej, funkcjonariusze ujawnili 55 wykroczeń. Efektem tych działań było wystawienie 28 mandatów karnych na łączną kwotę blisko 4 tys. zł, skierowanie 11 wniosków do sądu oraz zakończenie 16 interwencji pouczeniem.
Miasto stawia na kontrole i kampanie
Sekretarz miasta Antoni Fryczek podkreśla, że wytyczne uchwały zostały wprowadzone do umów na organizację wydarzeń, decyzji w sprawie ogródków gastronomicznych i regulacji w miejskich instytucjach kultury.
Od maja odbyło się 150 dodatkowych nocnych patroli straży miejskiej i policji, a trwa nabór na 35 nowych etatów.
Reakcje radnych i aktywistów
Podczas lutowej sesji radni podkreślali, że celem uchwały nie jest zamykanie lokali, a ograniczenie nocnego hałasu. – Nasze decyzje jako radnych to decyzja, czy pozwolić mieszkańcom spać, czy nie – mówiła radna KO Agnieszka Łętocha. Radna Eliza Dydyńska-Czesak (Kraków dla Mieszkańców) dodawała, że przepisy nie obejmują placówek medycznych i nie uderzają w działalność gastronomiczną.
Akcja Ratunkowa dla Krakowa nazwała wyrok „małym sukcesem hałasowego lobby”. – Fatalne wieści z WSA: przywracająca namiastkę normalności uchwała antyhałasowa została uchylona. Mamy nadzieję, że prezydent Aleksander Miszalski i Rada Miasta będą bić się o to narzędzie w NSA – napisali aktywiści w mediach społecznościowych.