Andrzej Wajda: Niepokoi mnie polski nacjonalizm

–  Społeczeństwo bez poczucia przeszłości i bez historii to zbiegowisko. Nasza przeszłość trzyma nas we wspólnocie – stwierdził Andrzej Wajda, legenda polskiego kina. W trakcie spotkania z reżyserem nie zabrakło również trudnych pytań dotyczących współczesnej sytuacji politycznej.

Na początku spotkania reżyser przyznał, że nie spodziewał się tak licznie zgromadzonej widowni. – Do Krakowa jest zawsze dobrze przyjeżdżać. Można spotkać znajomych, dowiedzieć się, co dzieje się na świecie – zażartował. W 1946 roku rozpoczął studia malarskie na Akademii Sztuk Pięknych. Dzięki nadaniu mu tytułu honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego, w Collegium Maius można zobaczyć przekazane przez niego nagrody filmowe.

„Nie ma nic gorszego niż zajmowanie się sobą”

Andrzej Wajda odpowiedział na wiele pytań zadanych przez zgromadzoną publiczność. Najczęściej dotyczyły jego twórczości: jak wspomina odbiór statuetki Oscara oraz co należy zrobić, aby zagrać w jego filmie. Zdradził, że reżyserzy zazwyczaj współpracują z grupą sprawdzonych aktorów. A dla kogo młodzi ludzie powinni tworzyć filmy? – Najlepiej róbcie je dla siebie – odpowiedział. – Ja sam nigdy nie wątpiłem w sens filmu.

Już we wrześniu ruszają zdjęcia do kolejnego filmu Wajdy. On sam nie może się doczekać rozpoczęcia prac. – Nie ma nic gorszego niż zajmowanie się sobą – uważa. Według Wajdy, reżyser może popełnić dwa błędy: pomylić się w wyborze tematu albo źle obsadzić aktorów. W tym miejscu przyznał się do porażki, kiedy to obsadzenie głównych ról w filmie „Miłość w Niemczech” przyczyniło się do klasyfikacji tego obrazu jako filmu politycznego. Zamierzenie reżysera było zupełnie inne.

„Nacjonalizm ma zawsze taką samą twarz”

W trakcie spotkania nie zabrakło również pytań o charakterze politycznym. Andrzeja Wajdę niepokoi obecna sytuacja za naszą wschodnią granicą. – Wydaje mi się, że to element większej całości. To źle dla nas, jeśli Ukraina nie będzie wolna. Czasami ogarnia mnie taki realny strach – dodał. W jednej ze swoich wypowiedzi stwierdził, że to właśnie przeszłość stanowi o wspólnocie, a brak wspólnej historii nie scala społeczeństwa. Odniósł się również do sytuacji politycznej w Polsce. Kierując swoje słowa w stronę publiczności, podkreślił, że „nacjonalizm ma zawsze taką samą twarz” – Niepokoi mnie polski nacjonalizm. Nie dajcie się okłamywać. Nie dajcie się w to wciągnąć.

Spotkania w ramach Salonu All In UJ odbywają się cyklicznie. Wśród zaproszonych gości znaleźli się wcześniej m.in. Krzysztof Globisz, Marek Niedźwiedzki, Urszula Grabowska, Jan A.P. Kaczmarek czy Grzegorz Turnau.