Antysmogowy program LIFE zagrożony. Nie dostał dotacji
Potwierdziły się wcześniejsze obawy: Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej nie przyznał dotacji dla programu LIFE, z pomocą którego małopolskie gminy chcą walczyć z zanieczyszczeniem powietrza. Chodziło aż o 20 milionów złotych. Urząd Marszałkowski nie składa broni i zamierza w przyszłym tygodniu przedstawić alternatywne rozwiązanie.
O tym, że dotacja wisi na włosku, wiadomo było już wcześniej. NFOŚ już w 2015 roku obiecał dofinansowanie, ale po tym, jak zmieniło się jego kierownictwo, województwo nie mogło doczekać się pieniędzy. Tymczasem Komisja Europejska, która do programu ma dołożyć 42 mln zł, domaga się szybkiej deklaracji ze strony marszałka, czy program będzie realizowany.
W piątek odbyło się zebranie rady nadzorczej Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Marszałek województwa Jacek Krupa poinformował na Twitterze o negatywnej decyzji. Na razie nie ma jeszcze jej oficjalnego potwierdzenia, ale jest już pewna.
NFOŚIGW negatywnie o @LIFE_Programme dla @malopolskiePL. Czekamy na oficjalne potwierdzenie.
— Jacek Krupa (@JkKrupa) luty 19, 2016
Urząd: to jeszcze nie koniec
Urząd Marszałkowski na razie nie chce jeszcze ogłaszać końca programu LIFE. Na poniedziałek zapowiada konferencję, podczas której zaprezentowane zostaną dalsze działania w tej sprawie. – Przygotowywaliśmy się do różnych wariantów. Teraz trzeba podjąć decyzje, co dalej z tym programem. Zostaną one podjęte do poniedziałku – mówi Agnieszka Grybel-Szuber z Biura Prasowego Urzędu Marszałkowskiego.
W ramach programu ma zostać stworzona sieć ekodoradców, działających w 37 gminach. Do ich zadań ma należeć m.in wspieranie gmin w realizacji Programu ochrony powietrza. Jednak najważniejszym zadaniem będzie po prostu pomaganie ludziom – doradzanie w sprawie źródła ocieplania oraz termomodernizacji domów i mieszkań.
Oprócz doradców projekt przewiduje m.in. wzmocnienie obsługi administracyjnej Krakowa, by przyjmowanie wniosków o dofinansowanie wymiany pieców i późniejsze kontrole, były sprawniejsze. Środki mają pójść również na cele edukacyjne i informacyjne. Otwiera się również pole do popisu dla naukowców i specjalistów, którzy będą pracować przy analizie wariantów wdrożenia w naszym mieście stref ograniczonej emisji komunikacyjnej.