Ariom Bożko przyjechał po mistrzostwo Polski
– Przyjechaliśmy tu z Pavlem Kutcevichem po mistrzostwo – deklaruje nowy hokeista świeżo upieczonego zdobywcy Pucharu Polski. Białorusin zadebiutował w barwach Comarch Cracovii w zwycięskim meczu ekstraligi przeciwko Ciarko Sanok.
Podopieczni trenera Rudolfa Rohacka idą za ciosem. Końcem ubiegłego roku zdobyli drugi w historii klubu Puchar Polski, a w niedzielę w spotkaniu ligowym pokonali po rzutach karnych Ciarko Sanok 4:3. Wciąż pozostają liderem rozgrywek. – Przyjechaliśmy tu z Pavlem Kutcevichem po mistrzostwo Polski. Wierzę, że to możliwe – mówi oficjalnemu serwisowi Comarch Cracovii Ariom Bożko.
Możliwe problemy z komunikacją
- Na początku może być odrobinę ciężej - dla mnie to pierwszy raz, gdy gram w kraju nierosyjskojęzycznym. Znacznie trudniej będzie więc złapać kontakt z partnerami na lodzie, czy zrozumieć taktykę – tłumaczy Białorusin. Mimo trudności z komunikacją, nowy nabytek Cracovii chwali swoich kolegów. – W zespole jest wielu chłopaków, którzy z powodzeniem mogliby grać także poza Polską. Świadczy o tym chociażby poziom ligi i jej mistrza, który ograł w Pucharze Kontynentalnym Shaktior Soligorsk, czempiona Białorusi – podkreśla Bożko.
Zawodnikowi, który u naszego wschodniego sąsiada w 311 spotkaniach zdobył 103 bramki i zaliczył 109 asyst, atutów do gry i zdobywania punktów dla krakowskiej drużyny nie brakuje. – Lubię techniczny, szybki hokej - taki właśnie jest zarówno w Rosji, jak i na Białorusi. Nie jest mi obca gra kombinacyjna, która we wcześniejszych klubach przynosiła sporo bramek - wylicza białoruski napastnik i dodaje: – Mam nadzieję, że tak będzie i w Cracovii!