Asfaltowanie na Bieżanowskiej. Otwarcie dopiero w listopadzie

Na fragmentach przebudowywanej ulicy Bieżanowskiej leżą już pierwsze warstwy asfaltu. To na razie ułatwi mieszkańcom dojazd do posesji, ale ulica jeszcze długo nie będzie otwarta dla ruchu. Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu tłumaczy, że do wykonania jest jeszcze sporo prac i że listopadowy termin zakończenia prac jest ciągle aktualny.

Gruntowny remont rozpoczął się na początku grudnia ubiegłego roku i objął około półtorakilometrowy fragment pomiędzy ulicami Jerzmanowskiego i Mała Góra. Od tego czasu zarówno samochody, jak i autobusy komunikacji miejskiej muszą jeździć objazdami.

To już kolejny etap przebudowy Bieżanowskiej. Początkowo roboty były opóźnione, bo po ich rozpoczęciu okazało się, że na mapach nie ma części instalacji, a podbudowa była inna niż zakładano, co wymusiło zmiany w projekcie. Teraz ZIKiT zapewnia, że prace idą zgodnie z planem.

Na razie tylko mieszkańcy

Kierowcy muszą się jednak jeszcze uzbroić w cierpliwość. Choć na odcinku ulicy wylano już pierwszą warstwę asfaltu, nie oznacza to jeszcze, że remont jest już na ukończeniu. – Na niektórych fragmentach kładziemy już warstwę wiążącą, a na innych dopiero podbudowę. Tam jest do wykonania jeszcze dużo prac przy chodnikach i zjazdach, więc trudno mówić, żeby już wszystko było gotowe. Mamy ciągle aktualny termin przed 1 listopada, żeby to uruchomić. Wszystko idzie zgodnie z tym harmonogramem, a nawet można powiedzieć, że trochę do przodu. Ale nie chcemy jeszcze deklarować, że uda się zakończyć wcześniej – mówi Piotr Hamarnik z ZIKiT.

Hamarnik dodaje przy tym, że asfaltowanie już na tym etapie remontu ułatwi dojazd do posesji mieszkańcom ulicy. – Droga będzie jednak dalej zamknięta dla ruchu tranzytowego – mówi.