Awangarda i tradycja. O 24. Festiwalu Kultury Żydowskiej

24. edycja Festiwalu Kultury Żydowskiej jest coraz bliżej. 27 czerwca rozpoczną się liczne koncerty, wykłady, warsztaty i prezentacje związane z tematyką żydowską. O tegorocznej edycji wydarzenia mówi Robert Gądek.

Festiwal to proces

Na każdą kolejną edycję festiwalu nie należy patrzeć jak na zamkniętą całość – wydarzenie  należy rozpatrywać  w kategoriach długofalowego cyklu jako zespół połączonych ze sobą wydarzeń kulturalnych. Patrząc w ten sposób, zobaczy się doskonale jak festiwal ewoluuje i się rozwija. Większość zmian przeprowadzanych jest procesualnie. – Trudno co roku zaskakiwać nowościami. Festiwal zmienia się w ostatnich latach dosyć dynamicznie, szczególnie jeśli chodzi o program. Pierwsze edycje koncentrowały się na kulturze Żydów polskich. Teraz festiwal prezentuje całe bogactwo kultury żydowskiej – z Polski, ale też z innych części świata. Później tematyka rozszerzyła się do tematów międzynarodowych i ogólnych, ale ciągle pozostających w klimacie aszkenazyjskim i tradycyjnej kultury żydowskiej. Elementy bardziej awangardowe i koncerty jazzowe pojawiły się około 14. edycji festiwalu – opowiada Robert Gądek, rzecznik prasowy Festiwalu Kultury Żydowskiej.

Zmian nie da się jednak nie zauważyć. Jak mówi Gądek, ostatnie edycje wyróżniają się dwoma aspektami. Po pierwsze, już kilka lat temu mocno został poszerzony krąg tematyczny. – Obok dziedzictwa Żydów europejskich prezentujemy też tradycję Sefardyjczyków, ale i Żydów sefardyjskich związanych z arabskim i hiszpańskim kręgiem kulturowym. Poza tym festiwal dużo bardziej zwraca się w stronę Izraela. Po okresie dominacji artystów z Europy i Stanów Zjednoczonych sytuacja się odwróciła. Dziś zdecydowana większość gości przylatuje do nas właśnie stamtąd, bo dla festiwalu to najważniejszy punkt odniesienia.

– Wprowadziliśmy do formuły festiwalu wydarzenia skierowane głównie do młodych ludzi. Chcieliśmy pokazać, że kultura żydowska nie jest związana wyłącznie z tematami politycznymi, historycznymi czy społecznymi. Można odnieść wrażenie, że dla pokolenia wchodzącego do świata konsumentów i odbiorców kultury tradycja żydowska nie oferuje niczego – jest zamknięta w trudnych tematach. Chcemy pokazać, że tak nie jest, dlatego festiwal prezentuje wiele tematów związanych z kulturą popularną – mówi Robert Gadek. Obok występów kantorów pojawią się DJ-e, street art, wydarzenia związane  z fotografią i architekturą, wspólne gotowanie.  – Staramy się pokazać atrakcyjną, młodą twarz kultury żydowskiej i powiązać ją z codziennym życiem. Wskazać, że doświadczając kultury popularnej odnaleźć możemy ewidentne inspiracje i wątki zaczerpnięte z kultury żydowskiej.

Co nowego?

Tegoroczna edycja będzie się wyróżniać także z innych powodów.  – Nowością tego festiwalu będzie prezentacja zjawiska, które w Izraelu staje się coraz bardziej popularne: kultura Żydów mizrachjim, czyli Żydów mieszkających w krajach arabskich: Jemenie, Persji, ale też Maroku – opowiada rzecznik prasowy FKŻ.

Pojawi się  także tematyka kibucowa, która w Polsce odbierana jest pejoratywnie: kojarzona jest z czymś w rodzaju kołchozu.  – Chcemy pokazać jak ważny był kibuc na poziomie idei dla budowania państwa Izrael, ale też jego społeczeństwa, a także jak funkcjonuje teraz, kiedy de facto ruch kibucowy wygasa. O kibucu będziemy mówić zarówno w kontekście społecznym, historycznym, ale też kulinarnym i architektonicznym.

Festiwal miasta

Jak ważnym wydarzeniem dla Krakowa jest FKŻ świadczyć może to, jak głęboko festiwal zakorzenia się w świadomości miasta oraz jego strukturze architektonicznej i wizualnej.  – W tym roku powstanie kolejny mural na Kazimierzu. Izraelski kolektyw Broken Fingaz wykona pracę inspirowaną modernistyczną twórczością Efraima Liliena. Trzeba zauważyć, że młode pokolenie, tworząc rzeczy awangardowe i nowoczesne, cały czas sięga do tradycji. Dialog nowoczesności z tradycją jest dla nas ważny już na poziomie planowania programu festiwalu – kończy Gądek.