Awanturujący się mężczyzna dostał 740 złotych mandatu [VIDEO]

740 złotych mandatu dostał mężczyzna, który wczoraj awanturował się w tramwaju. Powodem nałożenia tak wysokiej kary jest jazda bez ważnego biletu oraz spowodowanie zmiany trasy pojazdu MPK.

W czwartek wieczorem doszło do zatrzymania tramwaju jadącego ulicą Lubicz. Powodem był mężczyzna, który awanturował się w pojeździe Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego. – Jeden z pasażerów nie posiadał biletu i został zatrzymany do wystawienia opłaty dodatkowej. Ten pan nie chciał poddać się tej procedurze i próbował opuścić pojazd, przepychając się przez kontrolerów – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl Michał Pyclik, rzecznik prasowy ZIKiT.

740 złotych kary

Motorniczy musiał zjechać pojazdem w ulicę Rakowicką, aby nie blokować przejazdu innym tramwajom ulicą Lubicz. Kontrolerzy postanowili podwójnie ukarać mężczyznę. – Nałożona została na niego opłata za jazdę bez ważnego biletu oraz zmianę trasy tramwaju – informuje Pyclik. W sumie mieszkaniec Krakowa będzie musiał wpłacić do miejskiej kasy 740 zł (240 zł za brak biletu, a 500 zł za zmianę trasy tramwaju).

Przedstawiciele firmy Renoma, którzy na zlecenie miejskiej instytucji, przeprowadzają kontrolę biletów w pojazdach transportu zbiorowego o całym zajściu zawiadomili policję. – Zostało złożone zawiadomienie o napaści. Teraz czynności będzie wykonywać policja – podkreśla rzecznik ZIKiT.

Urzędnicy poprosili o wyjaśnienie sytuacji z czwartkowego wieczoru firmę Renoma. – Oświadczenie zostało do nas przesłane. Z informacji, które do nas docierają wynika, że zachowanie firmy kontrolerskiej było prawidłowe. Niestety zdarzają się sytuacje, że kontroler spotyka się w swojej pracy z zachowaniami agresywnymi – dodaje Pyclik.