Badania pokażą, czy czujemy się bezpieczniej
1800 osób może spodziewać się telefonu do 8 października. Miasto wraz z Uniwersytetem Jagiellońskim i firmą BBS Obserwator prowadzi badania opinii społecznej na temat poczucia bezpieczeństwa. Ich wyniki wyznaczą dalsze działania miasta w tym temacie.
Z każdej z osiemnastu dzielnic na 33 pytania odpowie 100 osób. – Badania są realizowane na podstawie jednolitego kwestionariusza wywiadu telefonicznego. Kwestionariusz ma charakter anonimowy, a udzielone odpowiedzi zostaną wykorzystane do syntetycznego (spójnego) i statystycznego opracowania. Nie zostaną nikomu ujawnione – mówi Flip Szatanik z Urzędu Miasta Krakowa. Kwota przeznaczona na ten cel to blisko 50 tysięcy złotych.
Uniwersytet Jagielloński, który od stycznia ściślej współpracuje z miastem, odgrywa rolę w badaniu, analizowaniu i dokumentowaniu stanu porządku i bezpieczeństwa publicznego w Krakowie. Dodatkowo uczeni mają rekomendować i doskonalić działania, aby stan bezpieczeństwa w naszym mieście się poprawiał. – Wymieniamy się doświadczeniami w tym przedmiocie – dodaje Szatanik.
To część pakietu bezpieczeństwa
Przeprowadzane badania są efektem uchwały kierunkowej, która mieści się w pakiecie bezpieczeństwa stworzonym przez samorządowców Platformy Obywatelskiej. Jest to odpowiedź na ubiegłoroczne i wcześniejsze incydenty (m.in. zabójstwo na ul. Grodzkiej czy krwawe porachunki pseudokibiców) oraz rosnące przez nie zagrożenie bezpieczeństwa wśród mieszkańców.
– Przed wyjściem na ulice płatnych patroli, przeprowadziliśmy badania wstępne – mówi Jerzy Woźniakiewicz, przewodniczący komisji praworządności Rady Miasta Krakowa. – Chcieliśmy porównać, czy poczucie bezpieczeństwa poprawiło się po tym, jak pojawiły się patrole kierowane przez samych mieszkańców w rejony niebezpieczne lub ze sklepami z alkoholem – dodaje radny PO.