Bakterie w tężni solankowej. Urzędnicy chcą opracowania jasnych wytycznych
W Krakowie działają obecnie trzy tężnie solankowe, a planowanych do budowy jest kolejnych siedem. Mają powstać m.in. w Parku Zaczarowanej Dorożki, Parku Krowoderskim oraz u zbiegu ul. Filtrowej i Zygmunta Starego. Społecznicy z Akcji Ratunkowej dla Krakowa pytają: czy tężnie to hit, a może największe miejskie oszustwo?
Zarząd Infrastruktury Sportowej chce z kolei budować tężnię pomiędzy ulicami: Witosa, Gołaśka i Marcową. To również projekt z budżetu obywatelskiego. Budowa tężni ma się zakończyć najpóźniej w połowie grudnia tego roku. Jest jeszcze jeden obiekt, tym razem nie z BO, za którego wykonanie odpowiada Zarząd Inwestycji Miejskich. Ma powstać na terenie uzdrowiska w Swoszowicach. – Dla inwestycji opracowany został projekt budowlany oraz uzyskano ostateczną decyzję o pozwoleniu na budowę. Dodatkowo procedowany jest wniosek o zmianę w Wieloletniej Prognozie Finansowej, zabezpieczający finansowanie inwestycji w latach 2025-2026 – przekonuje Emilia Król.
W Urzędzie Miasta Krakowa wiedzą, że chlorek sodu ma tendencję do gromadzenia się w roślinach. „Zarząd Zieleni Miejskiej szczegółowo analizuje możliwość zlokalizowania tężni solankowej w danej przestrzeni miasta, w tym przede wszystkim jeśli chodzi o odległość obiektu od drzew oraz krzewów”.
Jak zauważają społecznicy, tężnie stały się politycznym narzędziem PR, które służy do maskowania braku działań systemowych. Mówią wprost: tężnie to zdrowie na pokaz – przyciągają uwagę medialną i dają polityczne punkty radnym, którzy najczęściej są autorami tych projektów do Budżetu Obywatelskiego.