To będzie „Nie całkiem wesoła historia” [VIDEO]
W najbliższą sobotę w Teatrze im. Juliusza Słowackiego premiera spektaklu „Nie całkiem wesoła historia”. To adaptacja opowiadania Antoniego Czechowa, które przez pokolenia krytyków i czytelników jest uznawane za arcydzieło. – To opowieść o człowieku, który nie jest jeszcze bardzo stary, ma za sobą wiele osiągnięć, ale czuje się znużony życiem – przyznaje Anna Burzyńska z Teatru im. J. Słowackiego. - Nie widzi celu i nie zna odpowiedzi na pytanie jak żyć. Myślę, że z takim odczuciem mamy teraz do czynienia bardzo często, nawet wśród bardzo młodych ludzi.
Spektakl w reżyserii Józefa Opalskiego może stać się okazją do tego, aby spojrzeć na ludzki los oczami największego artysty spośród badaczy naszej natury.
- O „Nieciekawej historii” myślałem od lat. To kluczowe opowiadanie w dorobku Czechowa – przyznaje reżyser. – Nie jest to pisarz, który straszy nas diabłem i piekłem. On po prostu zadaje pytanie, jak żyć. Ludzie się spotykają, dotykają, ale nic z tych dotknięć nie wynika.
Dzieło nadal aktualne
Opowiadanie Czechowa to historia człowieka, który mimo uznania i sławy nie może znaleźć celu życia. Profesor przekonany o bliskości śmierci, stara się nie dopuścić do rozpadu ważnych dla niego relacji z żoną, córką i przyjaciółką. Warto dodać, że w adaptacji utworu nie brak cytatów z innych dzieł Czechowa, m.in. Wiśniowego sadu, Wujaszka Wani, Trzech sióstr czy Płatonowa.
- „Nie całkiem wesoła historia” prezentuje obraz człowieka, który pomimo wielu osiągnięć czuje się znużony życiem – przyznaje w rozmowie z LoveKraków.pl Anna Burzyńska z Teatru im. J. Słowackiego. – Myślę, że z takim odczuciem i nieumiejętnością znalezienia kierunku mamy teraz do czynienia bardzo często, nawet wśród młodych ludzi.
Premiera spektaklu już 12 marca na Scenie Miniatura w Teatrze im. J. Słowackiego.