Błąd urzędniczy? Kraków nie zarobi 26 mln zł

Miasto pod koniec października miało sprzedać dawny Motel Krak oraz tereny, na którym stoi obiekt. Zgłosiła się jeden osoba, która chce kupić nieruchomość. Jednak okazało się, że Urząd Miasta Krakowa w ostatniej chwili rezygnuje ze sprzedaży. Do kasy miasta nie wpłynie więc minimum 26 mln złotych (cena wywoławcza).

Wydział Skarbu Urzędu Miasta Krakowa wystawił na sprzedaż 2,5 ha działkę wraz z dawnym motelem Krak. Do poniedziałku wszyscy chętni mieli wpłacić wadium wymagane do wzięcia udziału w licytacji. – Zgłosił się jeden podmiot, który wpłacił wymaganą sumę – mówi Filip Szatanik, zastępca dyrektora Wydziału Informacji UMK.

Miasto chciało sprzedać…

Urzędnicy prezydenta Jacka Majchrowskiego chcieli na sprzedaży nieruchomości położonych przy rondzie Ofiar Katynia zarobić minimum 26 milionów złotych. To była cena wywoławcza. Do zakupu dawnego motelu Krak oraz prawie 2,6 ha zgłosił się podmiot gospodarczy. Budynek od kilku lat nie jest przez nikogo użytkowany i niszczeje.

W tym momencie za ochronę nieruchomości odpowiada Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu. Z budżetu miasta co roku idzie około 90 tysięcy złotych na ochroniarza. – Na ochronę motelu i terenów przylegających do niego wydajemy ok. 7 tys. zł miesięcznie. Do zadań firmy wyłonionej w przetargu należy nie tylko dozór nad obiektem, ale również prowadzenie i ochrona parkingu samochodowego, głównie dla tirów, który znajduje się przy budynku – informuje Piotr Hamarnik z ZIKiT. – Przychody z parkingu to kwota między 700 a 1500 zł.

…ale musi wycofać ofertę

Przypomnijmy, że Urząd Miasta Krakowa już wcześniej planował sprzedać obiekt położony przy ulicy Radzikowskiego. Jednak pojawił się problem związany z roszczeniami sądowymi. Kila lat temu urzędnicy magistratu wypowiedzieli umowę firmie Forte za niepłacony czynsz. Wacław Stechnij, prezes firmy, pozwał miasto. Sąd zdecydował, że zerwanie umowy było niezgodne z prawem. Później gmina postanowiła, że będzie sądzić się o zaległe wierzytelności. W 2008 roku UMK wygrał proces i komornik przeprowadził egzekucję, oddając nieruchomość w ręce urzędników.

Marta Witkowicz, dyrektor Wydziału Skarbu UMK kilka dni temu deklarowała, że miasto może dopiero teraz sprzedać obiekt, ponieważ zakończyły się wszelkie spory prawne. Jak się okazuje, zbyt pochopnie wypowiedziała te słowa. – Przetarg będziemy jednak zmuszeni odwołać, gdyż pojawiły się kolejne roszczenia poprzednich właścicieli nieruchomości dotyczące również terenu objętego przetargiem – zdradza Filip Szatanik. – Roszczenia te są obecnie analizowane w celu podjęcia decyzji odnośnie dalszego postępowania dotyczącego zagospodarowania tej nieruchomości – dodaje rzecznik krakowskiego magistratu.

Andrzej Hawranek, przewodniczący Komisji Budżetowej Rady Miasta Krakowa ucieszył się z informacji, że urzędnikom nie udało się sprzedać budynku oraz gruntów. – Jestem zdania, że w trakcie kryzysu nie powinno sprzedawać się nieruchomości, ponieważ cenny są niższe. To nieracjonalne zachowanie – mów Hawranek.