Boisko Garbarni nie służy... Garbarni

Brązowi są w tym roku jedyną drużyną, która nie strzeliła gola przed własną publicznością. Indolencja przekłada się też na zdobyte przy ulicy Rydlówka punkty – zaledwie jeden w czterech meczach.

Zespół Macieja Musiała u siebie wywalczył 21 z 37 punktów, które ma po rozegraniu 26 kolejek II ligi. Wciąż zauważalna przewaga w osiągnięciach w Krakowie to zasługa dobrej jesieni, kiedy na swoim boisku Garbarnia przegrała tylko raz, zaliczyła dwa remisy i odniosła aż sześć zwycięstw. W tym roku przed własną publicznością zespół zaliczył bezbramkowy remis w derbowym meczu z Hutnikiem i trzy porażki walczącymi o awans Ruchem Chorzów, Stalą Rzeszów i Motorem Lublin.

Nie wykorzystali rzutu karnego i gry 11 na 10



W przyszły weekend Brązowi nie rozegrają meczu o punkty. Terminarz przewiduje ich wyjazd do Bełchatowa, ale GKS nie przystąpił do rundy rewanżowej i krakowianie otrzymają trzy punkty za walkower. U siebie ponownie zagrają w Wielką Sobotę, 16 kwietnia, gdy podejmą rezerwy Lecha Poznań.

Mimo słabej postawy u siebie, Garbarnia zajmuje bezpieczne ósme miejsce z dorobkiem 37 punktów. Ma 15 przewagi nad strefą spadkową i wciąż ma szansę na występ w barażach o I ligę (dwa punkty mniej od szóstych Wigier Suwałki).