Brakuje pieniędzy na parkomaty

Urzędnicy rozpoczęli przygotowania do rozszerzenia od 1 czerwca strefy płatnego parkowania. Jednak może się okazać, że nie wystarczy im pieniędzy na zakup 76 parkomatów.

W czerwcu dojdzie do rozszerzenia strefy płatnego parkowania. Od tego czasu wszyscy kierowcy chcący zaparkować na Starych Dębnikach, na obszarze wokół ulicy Łokietka oraz fragmencie Olszy, będą musieli zapłacić za postój. Opłaty będą takie same, jak w innych podstrefach (pierwsza godzina kosztuje 3 zł, druga 3,50 zł, a trzecia 4,10 zł).

Przez najbliższe 1,5 miesiąca urzędnicy Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu, w związku z rozszerzeniem strefy, muszą dokonać reorganizacji ruchu w trzech regionach. Wszystko podyktowane jest zapisami ustawy o drogach publicznych. Prawo reguluje, że zarządca drogi (w przypadku Krakowa jest to ZIKiT) ma obowiązek wyznaczyć miejsca przeznaczone do parkowania.

W pierwszej kolejności montowane będą znaki parkowania (D-18). – Nie likwidujemy dozwolonych miejsc parkingowych, tylko wyznaczając strefę, wskazujemy legalne miejsca parkingowe – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl Michał Pyclik, rzecznik prasowy ZIKiT. Wjazd do strefy będzie także oznaczony znakami poziomymi.

Problemy z parkomatami

O ile wydaje się, że z zamontowaniem pionowych i wymalowaniem poziomych znaków urzędnicy nie powinni mieć problemu, to sytuacja może wyglądać inaczej w przypadku zakupu automatów parkingowych.

Do przetargu na montaż i dostawę parkomatów zgłosiła się tylko jedna firma. Za 76 urządzeń podmiot prywatny chce dwa miliony złotych. Jednak z budżetu miasta ZIKiT otrzymał na ten cel tylko 1,7 mln złotych. – Dział księgowości musi teraz przeanalizować, czy będziemy w stanie wygospodarować brakujące pieniądze – tłumaczy Pyclik.