INTERWENCJE. Brudne kosze na śmieci, niedopałki papierosów, ptasie odchody – tak wygląda plac Wszystkich Świętych, tuż pod oknem prezydenta Krakowa. MPO zapewnia, że taka sytuacja nie może mieć miejsca w centrum miasta. Zdjęcia nadesłane przez naszego Czytelnika mówią jednak same za siebie.
– To miejsce jest brudne, a przecież to plac pod samym oknem prezydenta. Czy tak powinno być? – zwraca uwagę nasz Czytelnik. Według rzecznika Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania, spostrzeżenia dotyczą sytuacji, gdy ekipa posprzątała teren, ale nie zdążyła ponownie dotrzeć w to samo miejsce. Jest to konieczne, ponieważ plac trzeba sprzątać kilkakrotnie. – Brygady sprzątające są na miejscu od wczesnych godzin porannych – informuje Krystyna Paluchowska. – Plac Wszystkich Świętych jest oczyszczany i sprzątany na bieżąco. Podobnego zdania jest Urząd Miasta. Według Jana Machowskiego z biura prasowego UMK, plac Wszystkich Świętych, podobnie jak całe Stare Miasto, jest w stałym utrzymaniu, jeśli chodzi o porządek. Służby sprzątające monitorują to miejsce przez dobę, opróżniają kosze, czyszczą nawierzchnię chodników kilka razy na dobę. – Nie sądzę więc, aby opisana przez Czytelnika sytuacja była normą – oczywiście może się zdarzyć, że ktoś wyrzuci niedopałek czy papier na ulicę – twierdzi przedstawiciel UMK.
Prace realizowane są zmianowo, a na każdej zmianie jest siedmiu pracowników. Plac sprzątany jest przed godz. 7 rano, łącznie z terenem zieleńców okalających to miejsce. – W ramach prac zbierane są śmieci, a teren jest zamiatany systematycznie – wyjaśnia Paluchowska. – Latem w celu utrzymania lepszego stanu czystości stosujemy małe zamiatarki i polewaczki.
Obecnie, w związku z opadami deszczu i spadkami temperatury, prace polegające na sprzątaniu mechanicznym są wykonywane jedynie interwencyjnie, czyli wtedy, kiedy panują odpowiednie warunki atmosferyczne.
Duży problem z gołębiami
Ptaki są na placu cały czas, ponieważ dokarmiają je przechodnie. Mimo to, zdaniem rzecznika, również w tym wypadku wszelkie zabrudzenia w postaci odchodów są sprzątane na bieżąco. Nie zmienia to faktu, że po kilku godzinach nowe odchody pojawiają się na powierzchni płyty i sprzątanie zaczyna się od nowa. – Każdy taki sygnał sprawdzają inspektorzy, tak też będzie i tym razem – zapewnia Krystyna Paluchowska. – Zabrudzenia widoczne na zdjęciach wymagają doczyszczenia, co zostanie zrobione.
W przypadku pojawienia się podobnych sytuacji, rzecznik proponuje mieszkańcom, aby przekazywali uwagi dotyczące stanu czystości miasta bezpośrednio do służb odpowiedzialnych za utrzymanie porządku tak, aby można było posprzątać.
Znasz sprawę, która wymaga interwencji? Wypełnij formularz w naszym dziale INTERWENCJE, a my zajmiemy się tematem i spróbujemy rozwiązać problem.