Brud na Rynku Dębnickim. MPO przyjrzy się sprawie [Interwencja]

– Tam są przepełnione kosze, śmieci leżą na ulicy. Nikt tego miejsca nie pilnuje? – pyta jeden z mieszkańców Starych Dębnik. MPO, które zajmuje się oczyszczaniem Krakowa, twierdzi, że sprząta Rynek Dębnicki regularnie. – Jednak przyjrzymy się temu dokładniej – mówi Piotr Odorczuk z MPO.

Pan Tomasz, który niedawno przeprowadził się na Stare Dębniki, skarży się, że okolice placu handlowego w sercu Dębnik są brudne. Piotr Odorczuk, rzecznik prasowy Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania, twierdzi, że kosze na śmieci i pojemniki na psie odchody w bezpośrednim sąsiedztwie Rynku Dębnickiego są opróżniane codziennie (od poniedziałku do soboty).

– Prace związane z utrzymaniem czystości na terenach zielonych w pasie drogowym są prowadzone trzy razy w tygodniu. Natomiast od 2 grudnia, z uwagi na warunki atmosferyczne oraz użycie solarek, nie odbywa się zamiatanie oraz zmywanie mechaniczne jezdni wokół Rynku Dębnickiego. Jest to zwyczajowa procedura – tłumaczy przedstawiciel miejskiej jednostki

Będzie więcej koszy na śmieci

Odorczuk twierdzi, że z prowadzonych przez MPO obserwacji wynika, że przepełnienie koszy wokół rynku w znacznej mierze wynika z porzucania odpadów przez osoby tam handlujące. –  Pozostawiają oni odpady na placu pod koniec dnia handlowego – mówi.

MPO zapowiada, że baczniej przyjrzy się temu rejonowi, a dodatkowo będzie zwiększać liczbę koszy na śmieci w różnych częściach Krakowa. Obecnie akcja prowadzona jest na Kazimierzu. – Co do Dębnik, to nie ma jeszcze konkretnego planu, trwa inwentaryzacja. W całym Krakowie rozstawimy 1100 pojemników – dodaje Piotr Odorczuk.