Brudny problem Krakowa. Jakub Kosek: Potrzeba skutecznych działań i kontroli

Przewodniczący Rady Miasta Krakowa zaapelował do władz o interwencję w sprawie częstego niesprzątania po psach, zwłaszcza na krakowskiej Krowodrzy. W odpowiedzi, wiceprezydent Stanisław Kracik zapowiedział wzmożone patrole Straży Miejskiej i intensyfikację akcji edukacyjnych.

Radny zwrócił się do prezydenta miasta z prośbą o podjęcie działań w sprawie powracającego problemu niesprzątania po psach w przestrzeni publicznej. Jak zaznaczył – zwłaszcza w rejonie dzielnicy Krowodrza.

– Podczas spotkania z mieszkańcami zwrócono uwagę, że choć wielu właścicieli czworonogów odpowiedzialnie dba o czystość, to nawet pojedyncze osoby ignorujące obowiązek sprzątania po swoim psie powodują uciążliwości dla całej okolicy. Mieszkańcy zgłaszają, że problem szczególnie nasila się wzdłuż chodników, skwerów oraz przy wejściach do budynków mieszkalnych – wyjaśnia przewodniczący Rady Miasta Krakowa Jakub Kosek (KO). Jednocześnie zaznacza też, że miasto powinno podjąć działania edukacyjne i informacyjne w tym zakresie.

To obowiązek właścicieli psów

Jak zaznacza wiceprezydent Krakowa Stanisław Kracik, strażnicy miejscy w ramach codziennej służby zwracają uwagę na przypadki nieprzestrzegania przepisów w zakresie utrzymania zwierząt, w tym niesprzątania przez właścicieli po psach.

– W bieżącym roku strażnicy ujawnili 19 wykroczeń związanych z nieuprzątnięciem nieczystości po zwierzęciu. Nałożyli 13 mandatów karnych, 4 osoby pouczyli, a w 2 przypadkach wszczęli postępowania wyjaśniające – zmierzające do skierowania wniosków o ukaranie do sądu – wylicza zastępca prezydenta Krakowa.

Dalej Kracik zapewnia, że w najbliższym czasie rzecznik ds. zwierząt wystąpi do Straży Miejskiej Miasta Krakowa z prośbą o wzmożenie patroli w rejonach szczególnie wskazywanych przez mieszkańców, w tym wzdłuż chodników, skwerów i wejść do budynków mieszkalnych.

Akcja informacyjna

Wiceprezydent Krakowa zapewnia, że miasto prowadzi stałe akcje informacyjne, które dotyczą odpowiedzialnego posiadania zwierząt.

Rozważane jest także zintensyfikowanie działań edukacyjnych – m.in. poprzez kampanie w mediach społecznościowych, plakaty i materiały dystrybuowane w placówkach oświatowych oraz w spółdzielniach i wspólnotach mieszkaniowych – wylicza.

Jak zapewnia, celem tych działań jest uświadamianie mieszkańców, że obowiązek sprzątania po zwierzętach domowych to nie tylko kwestia estetyki, ale również zdrowia i współodpowiedzialności za wspólną przestrzeń.

– Zarząd Zieleni Miejskiej w Krakowie w obrębie zieleńców, skwerów, w których problem się nasila montuje tabliczki informujące o konieczności sprzątania po zwierzętach, działania te nie wpływają znacząco na przestrzeganie przepisów w przedmiotowej kwestii. W najbliższym czasie nacisk zostanie położony również na obowiązek prowadzenia psa na smyczy. Należy przy tym podkreślić, że to właśnie psy wolnobiegające najczęściej pozostawiają odchody, których opiekunowie nie sprzątają, co powoduje największe uciążliwości dla mieszkańców – tłumaczy wiceprezydent.

„Pojemniki były często dewastowane”

Kracik przypomina, że w latach 2018-2012 Gmina Miejska Kraków, w ramach akcji edukacyjnych (m.in. Odkupmy Kraków i Stop okupacji Krakowa), rozmieściła na terenie miasta pojemniki przeznaczone na psie odchody w pasach drogowych, zieleńcach, na Bulwarach Wiślanych, w parkach oraz na terenach tzw. psich wybiegów.

– Miały one na celu zwrócenie uwagi właścicieli psów na problem zanieczyszczania terenów publicznych odchodami zwierzęcymi. Były one w znaczącej większości traktowane jak zwykłe kosze uliczne – wrzucano do nich odpady komunalne pochodzące z gospodarstw domowych (butelki, papiery, puszki, resztki jedzenia). Ponadto pojemniki te były często dewastowane (podpalenia, wyrywanie z podłoża), a ze względu na niewielką pojemność bardzo szybko się zapełniały, co powodowało konieczność ich częstego opróżniania i generowało dodatkowe koszty – tłumaczy.

Dalej przypomina też, że informacja o możliwości pozostawiania odchodów zwierzęcych w koszach ulicznych była w przeszłości umieszczana na pojemnikach polimerobetonowych w postaci naklejek z odpowiednim komunikatem.

– W ostatnim czasie MPO doposaża kosze w kopuły utrudniające umieszczanie w nich odpadów z gospodarstw domowych. Powyższe kopuły mają charakter edukacyjny – umieszczone są na nich informacje w postaci piktogramów informujące o możliwości umieszczania w koszach odchodów zwierzęcych oraz o zakazie wrzucania odpadów z gospodarstw domowych – zaznacza Stanisław Kracik.

Kosze uliczne są rozmieszczane na terenie Krakowa na podstawiena wpływających wniosków od mieszkańców, w miejscach, gdzie jest to zasadne i technicznie możliwe z uwzględnieniem dostępnych środków finansowych.

Przy wyborze lokalizacji brane są pod uwagę m.in. natężenie ruchu pieszego, możliwość bezpiecznego ustawienia kosza (z zachowaniem wymaganych odległości od przejść, skrzyżowań czy przystanków), brak kolizji z infrastrukturą podziemną oraz estetyka i spójność z otoczeniem. Nie zawsze jest możliwe spełnienie wszystkich powyższych warunków w miejscach wskazywanych przez mieszkańców, dlatego każda lokalizacja analizowana jest indywidualnie – podsumowuje wiceprezydent miasta.

Komunikat straży miejskiej

Zaledwie kilka dni temu Straż Miejska Miasta Krakowa [SMMK] zamieściła w mediach społecznościowych kolejny już apel w tej sprawie.

Sprzątanie po psach – obowiązek prawny i społeczny. Spacer z psem to codzienność dla wielu mieszkańców Krakowa. Trzeba jednak pamiętać, że parki, chodniki i skwery to przestrzenie wspólne, z których korzystają wszyscy mieszkańcy, nie tylko właściciele czworonogów. Właśnie dlatego odpowiedzialność za pupila to także obowiązek sprzątania po nim, który świadczy o kulturze osobistej i szacunku wobec innych – zaznaczają mundurowi.

Jak dalej przypomina straż miejska, w Krakowie reguluje tę kwestię regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie Gminy Miejskiej Kraków. Zgodnie z przepisami, właściciel lub opiekun psa zobowiązany jest niezwłocznie usunąć nieczystości pozostawione przez zwierzę.

– W mieście znajdują się oznakowane kosze na psie odchody. Jeśli akurat ich nie ma w pobliżu, można skorzystać ze zwykłego kosza na odpady zmieszane. Przypominamy: za nieuprzątnięcie nieczystości po swoim pupilu grozi mandat do 500 zł – dodaje SMMK.

– Odchody psów mogą zawierać pasożyty i bakterie niebezpieczne dla ludzi – szczególnie dzieci, które mają jeszcze niedojrzały układ odpornościowy. Zabawa w zanieczyszczonym piasku lub na skażonej trawie może prowadzić do groźnych infekcji, m.in. układu pokarmowego, a w skrajnych przypadkach – nawet do uszkodzenia wątroby, nerek czy wzroku – przestrzegają funkcjonariusze.