Budują mosty, drogi i osiedla. Najpierw muszą zdać ten egzamin
W piątek kolejna grupa kandydatów rozpoczęła sesję egzaminacyjną organizowaną przez Małopolską Okręgową Izbę Inżynierów Budownictwa. Do części pisemnej przystąpiło ponad 200 osób. Ci, którzy ją zaliczą, staną jeszcze przed egzaminem ustnym.
Dla wielu kandydatów to finał kilku lat nauki, praktyki i pracy na budowach. Uzyskanie uprawnień oznacza możliwość samodzielnego projektowania, kierowania robotami budowlanymi albo nadzorowania inwestycji.
Nie tylko wiedza z podręczników
Kandydaci muszą wykazać się znajomością prawa budowlanego, przepisów dotyczących bezpieczeństwa pracy czy procedur administracyjnych. Liczy się też doświadczenie zdobyte podczas praktyki zawodowej.
Część pisemna obejmuje – w zależności od rodzaju uprawnień – od 30 do 90 pytań. Trudniejszy dla wielu osób okazuje się etap ustny. Kandydaci muszą na nim rozwiązywać problemy przypominające prawdziwe sytuacje z placów budowy i projektów.
Tegoroczna sesja opiera się na katalogu obejmującym 133 akty prawne oraz 143 normy i dokumenty techniczne związane z procesem budowlanym.
Na różnych etapach
– Za każdym projektem, który zmienia nasze miasta i otoczenie, stoi inżynier budownictwa, a za jego decyzjami powinny stać kompetencje, odpowiedzialność i zaufanie – mówi przewodniczący Małopolskiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa, dr hab. inż. Filip Pachla.
Jak podkreśla, wśród kandydatów są zarówno młodzi inżynierowie rozpoczynający karierę, jak i osoby z wieloletnim doświadczeniem, które rozszerzają swoje kompetencje o kolejne specjalności.
Nie każdy przechodzi dalej
Podczas poprzedniej sesji do testu przystąpiły 223 osoby, a zdawalność wyniosła 94,6 proc. Znacznie trudniejszy okazał się drugi etap. Pozytywny wynik uzyskało 65,2 proc. kandydatów.
W Małopolsce uprawnienia budowlane posiada już kilkanaście tysięcy członków Izby. W najbliższych tygodniach do tego grona dołączą kolejni – ci, którzy pomyślnie przejdą przez oba etapy egzaminów.