Budżet obywatelski w krakowskich szkołach?

Do poniedziałku trwają konsultacje społeczne w sprawie zmian w budżecie obywatelskim. Wszystkie opcje polityczne oraz organizacje pozarządowe jednym głosem stwierdziły, że potrzebne są usprawnienia i zmiana formuły.

Na początek wzrosła kwota  od 4,8 do w sumie 17 milionów złotych na zadania o charakterze ogólnomiejskim oraz lokalnym. Potrzeba jeszcze zmian w promocji samej idei, wyboru, a później realizacji projektów. W zeszłym tygodniu komisja dialogu obywatelskiego zaproponowała swoje trzy: głosowanie na trzy projekty zamiast dotychczasowych pięciu, możliwość odwołania się od negatywnej opinii dla projektu oraz brak możliwości arbitralnego traktowania projektów przez urzędników, wobec czego każdy projekt, który spełni wymogi formalne określone w regulaminie, będzie poddany pod głosowanie. Do 9 lutego jest czas, by móc zasugerować swoje propozycje ulepszeń (link).

Radny miejski Wojciech Krzysztonek uważa, że należy podjąć odpowiednie działania informacyjno-promocyjne w kwestii nie tylko samego budżetu, ale również Wniosku Obywatelskiego. – Potrzeba aktywności zorientowanej na podnoszenie świadomości obywateli w zakresie przysługujących im uprawnień. Wymagania proceduralne mogą bowiem zniechęcić wielu z nich – pisze radny Krzysztonek w interpelacji do prezydenta Majchrowskiego.

Kreować świadomych obywateli

Samorządowiec chce, by miasto uruchomiło program edukacyjny. – Mógłby on przybrać formę kilku dodatkowych lekcji finansowanych z budżetu Krakowa, kierowanych zwłaszcza dla uczniów szkół gimnazjalnych, którzy wkrótce po raz pierwszy będą mogli wziąć udział w BO – mówi Wojciech Krzysztonek. Skupienie się na tej grupie jest spowodowane tym, że mało osób do 18. roku życia brało udział w BO jako wnioskodawca. Radny sugeruje, by w promocję budżetu zaangażować szkoły oraz uczelnie.

– Chodzi o pokolenie, które za kilka, kilkanaście lat będzie rządzić naszym miastem. Chcemy ich przygotować już teraz, uświadomić jaki obecnie mają wkład w kształtowanie życia publicznego – tłumaczy Krzysztonek. Pomysł jest oparty na  Czyżyńskiej Akademii Samorządności. Na spotkaniach w dzielnicy rozmawiają ludzi młodzi z politykami i osobami związanymi z samorządem. – W ten sposób kreuje się świadomych obywateli – dodaje.

Jednak aby taki program edukacyjny miał szansę wejść w życie, najpierw musi pojawić się w programie nauczania. – Tutaj zdaję się na pana prezydenta i wydział edukacji, który wie, jak należy to przeprowadzić. Liczę na wsparcie fachowców – nie ukrywa radny PO.