Budżet wprawia w ruch
Budżet obywatelski rozruszał Kraków. Zrealizowane projekty dzielnicowe z ostatnich lat ułatwiają aktywność na świeżym powietrzu. Maksym Riznyk nie ma wątpliwości, że jego pierwsza inicjatywa stała się motorem napędowym rozwoju street workoutu pod Wawelem.
Maksym Riznyk z Krakowem związany jest od 2010 roku, kiedy przyjechał tu na studia. Ukrainiec uważa się za jednego z prekursorów street workoutu w naszym kraju. W jego ojczyźnie ta forma aktywności fizycznej od dawna jest bardzo popularna, ale nad Wisłą było inaczej. Postanowił więc, że rozpropaguje ją wśród krakowian. Szybko zebrał grupę chętnych, ale natrafili na poważną przeszkodę – brak odpowiedniej infrastruktury.
Pierwsze takie miejsce w mieście
– Zgłosiliśmy się z naszym problemem do radnych dzielnicowych. Usłyszeliśmy, że miejsce zawsze się znajdzie, ale z pieniędzmi nie jest już tak różowo. Postanowiliśmy szukać pomocy w innych dzielnicach i w końcu naszym pomysłem zainteresował się Michał z Czyżyn. Powiedział nam, że warto zgłosić projekt do pierwszej edycji budżetu obywatelskiego w 2014 roku. Wszystko nam wyjaśnił i zaczęliśmy działać – opowiada Riznyk.
Młodzi ludzie bardzo zaangażowali się w promocję swojego projektu i udało im się przekonać mieszkańców Dzielnicy XIV, by oddali swój głos na Street Workout Park przy Tauron Arenie Kraków. Rok później mogli już ćwiczyć na nowych przyrządach, które stanęły w Parku Lotników Polskich. Z budżetu obywatelskiego na ten projekt zostało przeznaczone 100 tysięcy złotych.
Cztery udane projekty
– To najzwyklejszy komplet wyższych i niższych rurek, które są ze sobą połączone. Takie ułożenie sprawia, że ćwiczyć mogą ludzie o różnych warunkach fizycznych – wysocy i niscy, starzy i młodzi. Podłoże wyłożone jest dla bezpieczeństwa miękką matą. Podobne konstrukcje można spotkać w jednostkach wojskowych, na takich ćwiczyli nasi dziadkowie. Dobre jest to, że można przyjść poćwiczyć o każdej porze i obiekt jest dostępny dla wszystkich – tłumaczy Riznyk.
Dziś Ukrainiec może pochwalić się, że w ramach budżetu obywatelskiego zrealizowane zostały już cztery jego projekty, a w mieście pojawiają się kolejne miejsca do uprawiania street workoutu.
Tango i joga
Fanem BO jest również pan Zbigniew Semik. W 2016 roku udało się zrealizować jego projekt pt. „Milonga na Mogilskim”. W wakacyjne popołudnia na dole ronda Mogilskiego pojawiła się scena i dziesiątki fanów argentyńskiego tanga.
– Rondo Mogilskie jest wielką, niewykorzystaną przestrzenią, która służy głównie jako centrum przesiadkowe. Ma rozmiar sporego rynku, jednak dzieje się tam niewiele. Postanowiłem ożywić to miejsce – mówi Semik.
W 2017 roku pan Zbigniew wyszedł z kolejną inicjatywą i znów zyskał poparcie krakowian. Podczas zbliżających się wakacji na rondzie będą się odbywać zajęcia z jogi. Niewykluczone, że niedługo wymyśli coś równie ciekawego.
– Tworzenie i rejestrowanie wniosku jest bardzo proste. Odpowiednia agenda miasta ocenia realność kosztorysu i lokalizacji projektu. Wszystko przebiega bardzo sprawnie – podkreśla.