Bułgarki okradały obcokrajowców
Krakowscy policjanci ze specjalnej grupy zajmującej się zwalczaniem przestępczości kieszonkowej rozpracowali i zatrzymali czteroosobową szajkę złodziejek okradających obcokrajowców.
W zeszłym tygodniu turystce z Japonii skradziono torebkę z portfelem. – Wartość strat wyceniła na 10 tys. złotych – mówi Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy małopolskiej policji. – Kobieta stwierdziła, że została okradziona w restauracji w Rynku Głównym.
W lokalu tym była zajęta rozmową z innymi uczestniczkami wycieczki. W pewnym momencie do restauracji weszły cztery kobiety, które wywołały zamieszanie i po chwili wyszły z lokalu. – Po pewnym czasie Japonka sięgnęła po swoją torebkę (zawieszoną na oparciu krzesła), aby uregulować rachunek i jej nie znalazła – opowiada.
Kryjówka w hostelu
Już po kilku dniach od zgłoszenia, wszystkie złodziejki zostały zatrzymane. – Jak się okazało, one również przyjechały do Krakowa. Tyle, że nie turystycznie. Wszystkie są obywatelkami Bułgarii w wieku od 20 do 30 lat. Za cel brały turystów zagranicznych, którzy zajęci rozmową siedzieli w jakiejś restauracji czy kawiarni w okolicach Rynku Głównego – opowiada przedstawiciel małopolskiej policji.
Swoją „dziuplę” miały w jednym z hosteli, gdzie policjanci ujawnili 2,5 tys. euro, 10 tys. jenów, 300 dolarów, 15 riali (waluta Kataru), 2 aparaty fotograficzne oraz firmową torebkę obywatelki Japonii.