Bulwary Wiślane do rewitalizacji. Mieszkańcy pytają o audyt rowerowy i picie piwa pod chmurką

– Na tym etapie projekt rewitalizacji bulwarów nie przewiduje uregulowania kwestii spożywania alkoholu, jednak nic nie stoi na przeszkodzie, żeby przeprowadzić konsultacje społeczne w tym zakresie w przyszłości – informują nas przedstawiciele krakowskiego magistratu.

Ostatnio informowaliśmy, że Bulwary Wiślane w Krakowie mają przejść metamorfozę. W urzędzie miasta twierdzą, że projekt ich rewitalizacji jest przygotowywany do tego, by złożyć go do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Krakowie. Konieczne jest bowiem uzyskanie pozwolenia konserwatorskiego na przeprowadzenie zaplanowanych prac. Wszystko dlatego, że mowa o zabytkowym obszarze. W Zarządzie Zieleni Miejskiej liczą na to, że odpowiednie pozwolenia zostaną wydane do końca tego roku. Później będzie mogła ruszyć realizacja pierwszego etapu inwestycji, która zakłada rewitalizację Bulwarów Wiślanych na odcinku od Salwatora do mostu Grunwaldzkiego.

O sprawę zapytaliśmy w urzędzie miasta. – Projekt posiada wszystkie niezbędne uzgodnienia. Zakłada wprowadzenie udogodnień dla pieszych i rowerzystów, w tym rozdzielenie ruchu pasem zieleni separacyjnej, przeniesienie ławek poza ciąg rowerowy, aby uniknąć kolizji pieszych z rowerzystami, oraz budowę nowych najazdów rowerowych w okolicy mostu Dębnickiego – przekonuje Król.

Inny z komentujących pisał: „Fajnie, że zrobiono schody Miłosza za pół miliona, a od lat nie można zjechać w cywilizowany sposób wózkiem czy rowerem między poziomami bulwarów od mostu Dębnickiego do Forum”. Zapytaliśmy urzędników, czy w ramach rewitalizacji planują rozwiązać ten problem? Ci odpowiedzieli, że dokumentacja projektowa przewiduje remont tylko lewego brzegu Wisły. A przypomnijmy, że jeszcze kilka lat temu miejscy urzędnicy zapowiadali: „w projekcie Zarządu Zieleni Miejskiej Wisła łączy zaplanowano rewitalizację 25-kilometrowego odcinka na lewym i prawym brzegu rzeki oraz stworzenie nowych ciągów pieszo-rowerowych wzdłuż jej najważniejszych dopływów: Rudawy, Wilgi, Prądnika, Białuchy oraz Dłubni”.

Dziś miasto stawia sprawę jasno: „Zarząd Zieleni Miejskiej zrezygnował z prac projektowych nad prawym brzegiem, ze względu na wysoki wskaźnik powierzchni biologicznie czynnej, wynoszący 90 proc.”. Urzędnicy twierdzą, że jest on przeszkodą, aby wykonać projekt ciągów pieszych i rowerowych o takich szerokościach, aby pozwalały w sposób bezpieczny i bezkolizyjny poruszać się po bulwarach. – Ponadto zastany stopień utwardzenia terenu również nie pozwala na wykonanie powyższych rozwiązań komunikacyjnych, przy zachowaniu obecnego bilansu powierzchni biologicznie czynnej – podsumowuje Król.

W skrócie: obecny projekt przewiduje remont tylko lewego brzegu Wisły.

Główny cel rewitalizacji? – Wymiana nawierzchni, małej architektury, budowa sieci wodno-kanalizacyjnej i energetycznej, budowa pali cumowniczych, nasadzenia zieleni, odseparowanie ruchu pieszego od rowerowego. Inwestycja obejmie odcinek bulwarów od Salwatora do stopnia wodnego Dąbie. Aktualnie Zarząd Zieleni Miejskiej nie może wskazać terminu zakończenia tego zadania – zapewnia nas Emilia Król. Szacuje się, że całość inwestycji to będzie koszt ok. 40 mln złotych. Jednak ta kwota może ulec zmianie.