Burmistrz Wieliczki zawiadamia prokuraturę w sprawie radnego, a ten się broni. „Nie mam nic przeciwko”
Sprawę szeroko opisywaliśmy na naszych łamach. Przypomnijmy: do Urzędu Miasta i Gminy w Wieliczce wpłynął wniosek prywatnej spółki, dotyczący Zintegrowanego Planu Inwestycyjnego. To stosunkowo nowe narzędzie, które umożliwia punktowe zmiany w planach zagospodarowania przestrzennego. ZPI uchwala rada gminy na wniosek inwestora. W Krakowie przykładowo działa to tak: w zamian za zgodę na inwestycję, deweloperzy zobowiązują się do budowy m.in. przedszkoli, parków, jak również mieszkań komunalnych.
Wniosek dotyczył obszaru Podłężanka-Węgrzce Wielkie. Firma Latwo.pl wniosła do burmistrza Wieliczki o wyrażenie zgody na przystąpienie do sporządzenia ZPI. Wskazała, że planowana inwestycja objęłaby niezabudowane działki rolne w sąsiedztwie projektowanej łącznicy kolejowej Podłęże-Piekiełko. Chodzi o to, by móc tam zrealizować zabudowę usługową lub produkcyjną: na ponad 21 hektarach. Tzw. inwestycją uzupełniającą miałaby być budowa nowej drogi publicznej, jak również wodociągu. Co jeszcze zyskałaby gmina? Wzrosłyby wpływy z podatków od nieruchomości.
Nie ma nic przeciwko, by sprawę badała prokuratura. Powtórzył, że złożył dwóm podmiotom propozycję podpisania legalnej umowy. – Zrobiłem to z prywatnego komputera, z prywatnego mejla, utrzymywanego na prywatnym serwerze, który sam opłacam ze swoich pieniędzy od wielu lat, jak jeszcze radnym nie byłem. Radny ma przede wszystkim być niezależny od burmistrza i ma zakaz wykorzystania mienia gminnego do działalności gospodarczej, a nie ma zakazu świadczenia usług doradczych czy innych prac autorskich na rzecz prywatnych podmiotów – przekonuje w odpowiedzi na nasze pytania radny Bartłomiej Krzych. Poinformował nas, że złożył już interpelację do burmistrza Wieliczki Rafała Ślęczki w sprawie bezprawnej publikacji prywatnej korespondencji.