„Był zamknięty, mroczny, ale i miły”. Kraków ugościł wdowę po Sławomirze Mrożku
Pamiątki po Sławomirze Mrożku
Przy ulicy Powroźniczej w Krakowie znajduje się gabinet, w którym zostały zgromadzone m.in. dowody osobiste, paszporty, piórniki, pamiątki z podróży oraz okulary.
To wszystko należało kiedyś do wybitnego polskiego pisarza, Sławomira Mrożka, który zmarł 15 sierpnia 2013 roku w Nicei.
Był bardzo mocno związany z Krakowem, co podczas otwarcia gabinetu w ubiegłym roku podkreślał prezydent Aleksander Miszalski.
− Urodził się niedaleko, w Borzęcinie. Gdy miał trzy lata, przeprowadził się do Krakowa i wrócił tu po tułaczce wojennej. Tu chodził do liceum, studiował, rozpoczynał swoją karierę. Kiedy wyemigrował i jeździł po całym świecie, to zawsze do nas wracał − przypominał Miszalski.
Gabinet zaaranżowano w głównej siedzibie Biblioteki Kraków. Udało się to głównie dzięki Susanie Osorio-Mrożek, wdowie po pisarzu. To właśnie ona przekazała bibliotece cenne pamiątki.
W miniony piątek Osorio odwiedziła Europejskie Niepubliczne Liceum Ogólnokształcące w Krakowie, gdzie opowiadała m.in. o swoim niełatwym małżeństwie ze Sławomirem Mrożkiem.
Historia, teatr i gastronomia
Susana Osorio urodziła się w Meksyku, a obecnie mieszka w Barcelonie. Studiowała historię oraz archeologię. Pracowała również w teatrze: jako aktorka i reżyserka. Wśród jej zainteresowań jest także gastronomia.
Gastronomii, tej meksykańskiej, i to w wymiarze historycznym, Osorio poświęciła jedną ze swoich książek: „Meksyk od kuchni. Książka niekucharska”.
Podczas piątkowego spotkania w Krakowie opowiadała, że jej życie toczyło się w podróży. − Ale nie było to zamierzone. Zawsze chciałam się ustatkować. Wyjeżdżałam w różne miejsca z iluzją, że się tam osiedlę. Jednak później z różnych powodów musiałam się przeprowadzać − wspominała.
Sławomira Mrożka poznała w Mexico City, w 1979 roku. „On należał wówczas do pięciu najbardziej wziętych dramaturgów w świecie, miał na swoim koncie kilka poważnych sztuk, w tym słynne „Tango” i „Emigrantów”, przetłumaczone na kilkanaście języków” − czytamy na łamach „Vivy”.
Swego czasu Osorio, wspólnie ze swoim mężem, mieszkała w Krakowie. W magazynie „Viva” opowiadała jakiś czas temu, jak wyglądały ich święta pod Wawelem.
− Pierwsze Boże Narodzenie w Krakowie było dość smutne, ponieważ Sławomir popadł w głęboką depresję i nie chciał świętować. Zima była strasznie surowa, ale rozświetlony Rynek z mnóstwem świątecznych straganów, grzanym winem i kolędami sprawiał mi wielką radość − wspominała.
W Krakowie, tym z czasów renesansu, Osorio osadziła akcję jednej ze swoich książek, „Apteki pod paprociami”. Opowiedziała w niej historię Marii, pochodzącej z Gdańska siedemnastolatki, która rzuca wyzwanie epoce i społeczeństwu. Jej marzeniem jest zostać alchemiczką.
− Kiedy zaczęłam zgłębiać temat polskiego renesansu, byłam zafascynowana − przekonywała pisarka.
Był zamknięty, ale też miły
Podczas spotkania w Krakowie Osorio nie ukrywała, że wśród ludzi Mrożek nie miał dobrej reputacji. Uchodził za osobę zamkniętą, wręcz mroczną.
− Ja poznałam go od tej drugiej strony, jako słodkiego, miłego i zabawnego mężczyznę − przekonywała.
Podkreślała, że utrata męża była dla niej bardzo trudna. − W szczególności pierwsze trzy lata były wyjątkowo ciężkie − wyznała Osorio.
Sławomirowi Mrożkowi również poświęciła jedną ze swoich książek: „Przylepka i potwór”. Osorio stwierdziła, że tak właśnie do siebie mówili.
I dodawała, że napisanie książki było dla niej swego rodzaju akceptacją tego, że jej wybranek odszedł.
Ostatnie 30 lat swojego życia Sławomir Mrożek spędził właśnie z Susaną Osorio.
Kiedy pisarz nagle stracił zdolność mówienia i pisania w wyniku udaru, towarzyszyła mu codziennie w krakowskim szpitalu.
Znana postać, szczytny cel
Spotkanie z Susaną Osorio odbyło się przy okazji Christmas Charity Market. To coroczne wydarzenie, któremu towarzyszy kiermasz świąteczny wypieków i rękodzieła, wykonanych przez uczniów.
W tym roku Kolegium Europejskie w Krakowie zbierało pieniądze na Fundację Matio (chorzy na mukowiscydozę), w poprzednich edycjach była to m.in. Alma Spei (hospicjum dla dzieci).