Carlitos bez specjalnej opieki

– Carlos ma swoje walory, ale nie zamierzamy mu przydzielać specjalnej opieki – mówi Maciej Stolarczyk, trener Wisły, przed niedzielnym meczem z Legią Warszawa (godzina 18).

Ostatni mecz między najbardziej utytułowanymi drużynami XXI wieku zakończył się remisem 3:3. Na pokonanie Legii przy Reymonta Wisła czeka od 5,5 roku. Wówczas Biała Gwiazda wygrała 1:0 po trafieniu Pawła Brożka.

Doświadczony napastnik jest już zdrowy i w piątek Stolarczyk mówił, że być może będzie brany pod uwagę przy wyborze „18”. Podobnie wygląda sytuacja Rafała Boguskiego. Opiekun Wisły nie może skorzystać tylko z Jakuba Bartosza i Michała Buchalika.

Carlitos przypomni się kibicom

Legia dobrze punktuje, jednak jest krytykowana za styl.– To zespół, który jako jedyny może przed sezonem powiedzieć, że będzie walczył o mistrzostwo Polski. Ale my gramy u siebie, mamy swoje argumenty i zawodników, którzy potrafią zrobić różnicę – zapowiada Stolarczyk, który przyznaje, że jest przygotowany na każde zestawienie wicelidera tabeli.

Niedzielne spotkanie będzie powrotem pod Wawel Hiszpana Carlitosa. Napastnik w poprzednim sezonie zdobył 24 bramki i wywalczył koronę króla strzelców. Po rozgrywkach odszedł do Legii.

– To świetny napastnik, ma swoje walory, ale nie zamierzamy mu przydzielać specjalnej opieki. Chcemy narzucić swoje warunki gry. Nasz stadion wypełni się po brzegi, a kibice są dwunastym zawodnikiem. Mam nadzieję, że ich wsparcie poprzemy dobrą grą, a widzowie będą świadkami spotkania, które na długo zapadnie im w pamięci – kończy Stolarczyk.

Ligowy klasyk poprowadzi Bartosz Frankowski z Torunia. Wisła sprzedała wszystkie bilety na pięć dni przed meczem. Spotkanie pokaże także TVP2.